Orlen trzęsie hurtem. 31 groszy różnicy w zaledwie kilka dni, diesel odrobił straty
Dziś, w poniedziałek 2 października, benzyna 95 kosztuje maksymalnie 6,48 zł/l. Z kolei diesel (ON) utknął za barierą 8 zł – jego maksymalna cena wyznaczona przez Ministerstwo Energii to aż 8,15 zł/l. Te limity obowiązują jednak tylko do końca dnia. Jaka rzeczywistość powita kierowców we wtorek rano?
Orlen w sobotę mocno zamieszał w cennikach hurtowych. Benzyna 95 kosztuje w rafinerii niemal 5,68 zł/l – czyli aż o 31 groszy mniej niż w dniu wejścia rządowej tarczy CPN (3 października). W tym samym czasie hurtowa cena diesla skoczyła o 30 groszy, do poziomu 7,23 zł/l – z oficjalnego komunikatu koncernu wynika więc, że olej napędowy praktycznie wrócił do punktu wyjścia (dzień przed wprowadzeniem CPN kosztował 7,28 zł/l).
Co to oznacza w praktyce dla kierowców?
Nowe limity cen. We wtorek benzyna 95 i diesel po tyle [STAWKI]
Ministerstwo Energii przy ustalaniu cen maksymalnych na wtorek bazuje właśnie na stawkach hurtowych z soboty. Zmiana w rafinerii przekłada się więc bezpośrednio na wysokość rządowych limitów na stacjach.
Żeby to łatwo przeliczyć, wystarczy do ceny hurtowej podawanej przez Orlen dodać 30 groszy dopuszczalnej marży, a do uzyskanej kwoty dołożyć jeszcze 8 proc. VAT. To oznacza, że we wtorek 3 października kierowcy zapłacą:
- Benzyna 95: jutro będzie kosztować 6,46 zł/l (to o 2 grosze taniej niż dziś).
- Diesel (ON): we wtorek będzie kosztować aż 8,13 zł/l (symboliczny spadek o 2 grosze to dla kierowców mizerna pociecha).
Objechałem 10 stacji o poranku. Zobaczyłem, co wyprawia Orlen i konkurencja [RAPORT]
Zanim jednak zaczną obowiązywać wtorkowe stawki, sprawdziłem przed świtem, jak koncerny stosują się do poniedziałkowych limitów. Objechałem rano najpopularniejsze stacje. Oto co dzieje się przy dystrybutorach:
- Benzyna 95: W poniedziałek najtaniej jest na stacjach Auchan – tam cena wynosi 6,30 zł/l (aż o 18 groszy poniżej nowej ceny maksymalnej ministerstwa). Następnie Moya i Carrefour z kwotami odpowiednio 6,38 zł/l i 6,39 zł/l, a Avia ustawiła 6,43 zł/l. Z kolei na maksimum wjechały stacje Orlen, Circle K, BP, Shell, MOL i Amic – trzymają identyczną kwotę 6,48 zł/l.
- Diesel (ON): Najtańszy olej napędowy oferuje Auchan – ze stawką 7,95 zł/l jest aż o 20 groszy poniżej dzisiejszego rządowego limitu. Carrefour i Moya sprzedają ON odpowiednio po 7,99 zł/l i 8,02 zł/l, a Avia po 8,09 zł/l. Na stacjach Orlen i Amic cena standardowego diesla doszła do 8,12 zł/l. Najwyższą stawkę 8,15 zł/l kasują od kierowców BP, Circle K, Shell oraz MOL.
- Autogaz (LPG): Gaz nie jest chroniony tarczą CPN i Ministerstwo Energii nie ma zamiaru brać tego paliwa pod parasol. W efekcie ceny rosną z dnia na dzień. Kierowcy aut z instalacją LPG płacą już od 3,51 zł/l (Shell i Amic), przez 3,69 zł/l (Carrefour, BP, Circle K, Avia), aż do 3,99 zł/l na Orlenie. Przypomnę: rok temu (2 listopada) LPG kosztował średnio 2,62 zł/l. Dziś trzeba zapłacić nawet o 1,37 zł/l więcej.
Błąd w Matrixie na stacjach. Verva, V-Power i Ultimate w cenie zwykłego paliwa [LISTA]
Podczas objazdu odkryłem lukę w systemie. Pakiet CPN doprowadził do kuriozalnej sytuacji – na niektórych stacjach paliwo premium kosztuje dokładnie tyle samo co zwykła benzyna 95 i standardowy diesel, a na innych różnica wynosi zaledwie kilka groszy:
- Orlen: sprzedaje zwykły ON Efecta za 8,12 zł/l, podczas gdy wersja premium (Verva Diesel) kosztuje 8,15 zł/l (tylko 3 grosze różnicy).
- Circle K: poszło jeszcze odważniej. Benzyna 95 oraz uszlachetniona wersja milesPlus kosztują identycznie – 6,48 zł/l. Zwykły diesel miles i premium milesPlus również mają równą cenę: 8,15 zł/l.
- Shell: benzyna V-Power 95 kosztuje tyle samo co FuelSave 95 (6,48 zł/l). Lepszy V-Power Diesel i klasyczny FuelSave Diesel są w jednej cenie – 8,15 zł/l.
- BP: zwykły ON oraz wersja Ultimate Diesel mają jednakowo wysoką cenę – 8,15 zł/l.
- Amic: klasyczna benzyna 95 i Pro95 są dostępne za 6,48 zł/l. Różnica między dieslem standardowym (8,12 zł/l) a uszlachetnionym Pro ON (8,15 zł/l) wynosi zaledwie 3 grosze.
- MOL: sprzedaje uszlachetniony diesel Evo Plus w cenie klasycznego ON – po 8,15 zł/l.
Prognozy analityków w koszu. Ceny na stacjach wyprzedziły tabelki [ZESTAWIENIE]
Czego spodziewać się w najbliższych dniach? Rzeczywistość błyskawicznie zweryfikowała najnowsze prognozy na ten tydzień. Maksymalne stawki za benzynę 95 i diesla uderzyły już w poziomy zapowiadane przez ekspertów e-petrol.pl, a raport biura Reflex na moich oczach stracił aktualność i trafił do kosza.
Z kolei autogaz (LPG) nie podlega urzędowym ograniczeniom, więc sprzedawcy dyktują stawki po swojemu. Realne ceny z hukiem przebiły wróżby analityków – stacje Orlenu wywindowały przecież LPG niemal do 4 zł/l.
Paliwo | Ceny na stacjach w poniedziałek | Limit rządowy (poniedziałek) | Nowa prognoza e-petrol.pl | Prognoza biura Reflex do 6 października |
Benzyna 95 | 6,30-6,48 zł/l (najtaniej: Auchan; najdrożej: Orlen, Circle K, BP, Shell, MOL, Amic) | 6,48 zł/l (-3 gr vs piątek) | 6,39-6,52 zł/l | 6,46 zł/l |
Diesel (ON) | 7,95-8,15 zł/l (najtaniej: Auchan; najdrożej: BP, Circle K, Shell, MOL) | 8,15 zł/l (-4 gr) | 7,99-8,19 zł/l | 8,10 zł/l |
Autogaz (LPG) | 3,51-3,99 zł/l (najtaniej: Shell, Amic; najdrożej: Orlen) | brak limitu (za chwilę pęknie 4 zł/l) | 3,64-3,73 zł/l | 3,80 zł/l |
Szef Unimotu ujawnia: To nie ropa wywindowała ceny
Jak podkreślał niedawno Adam Sikorski, prezes Unimotu (właściciel sieci Avia), kluczowym powodem obecnej drożyzny nie jest sama ropa, ale nawet 6-krotny skok marż rafineryjnych spowodowany brakami paliw w Europie i napięciem na Bliskim Wschodzie. Sytuację pogarsza fakt, że w ostatnich latach Stary Kontynent wygasił blisko 30 rafinerii, uzależniając się od importu, a każde mocniejsze tąpnięcie kursu dolara natychmiast uderza w polskie stacje.
– Paradoks polega na tym, że fizycznego paliwa w Polsce nie zabraknie, bo krajowe rezerwy są zabezpieczone, ale polski kierowca i tak płaci słony rachunek za globalną panikę i spekulacje na rafineriach – zauważa szef Unimotu.
Dopóki światowe rafinerie nie wrócą do pełnej wydajności, o powrocie benzyny 95 do poziomu 6 zł/l możemy na razie pomarzyć.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
