SUV-y z Chin jeszcze taniej. Zaczyna się wyprzedaż rocznika
Omoda i Jaecoo to jedne z najpopularniejszych chińskich marek na polskim rynku. Obie należą do koncernu Chery i obie są "eksportowe" - zostały stworzone na potrzeby międzynarodowej ekspansji. Polska jest dziś jednym z kluczowych rynków w Europie, dlatego nie dziwi fakt, że sieć salonów i serwisów rozrosła się błyskawicznie, a importer już na początku października zaczyna kusić kierowców wyprzedażą rocznika i dodatkowymi korzyściami. Rywalizacja na podium chińskich marek staje się coraz bardziej zacięta, a oprócz MG i BYD, to właśnie JAECOO i OMODA biją się o fotel lidera.
Jak to wygląda w praktyce i co kryje się za określeniem "ponad 25 000 zł korzyści"? Sprawdziliśmy, na co można liczyć przy zakupie Omody lub Jaecoo.
OMODA i JAECOO ruszają z wyprzedażą
Jedną z najmocniej promowanych propozycji jest OMODA 7 Super Hybrid. Cennikowo SUV kosztuje od 179 900 zł, podczas gdy obecna cena promocyjna zaczyna się od 167 900 zł. Łączna korzyść może jednak przekroczyć 25 tys. zł.
Na maksymalną wartość korzyści składa się 12 000 zł rabatu, kolejne 5000 zł za skorzystanie z finansowania OMODA & JAECOO Finance, 4000 zł za pozostawienie dotychczasowego samochodu w rozliczeniu oraz wartość promocyjnego ubezpieczenia. Po zastosowaniu wszystkich przewidzianych rabatów producent podaje cenę 158 900 zł.
OMODA 7 Super Hybrid to hybryda plug-in z benzynowym silnikiem 1.5 T-GDI, przekładnią DHT oraz akumulatorem o pojemności 18,3 kWh. Łączna moc układu wynosi 279 KM. Według danych producenta samochód może pokonać do 90 km wyłącznie na prądzie, a łączny zasięg sięga 1100 km.
Na liście wyposażenia znalazł się m.in. ekran multimedialny o przekątnej 15,6 cala, bezprzewodowa współpraca ze smartfonami oraz rozbudowany zestaw systemów wspomagających kierowcę.
OMODA 5 taniej. Cena od 107 900 zł
Mniejsza i napędzana konwencjonalnym silnikiem benzynowym OMODA 5 kosztuje teraz od 107 900 zł (cena katalogowa to 115 500 zł). Producent mówi o łącznej korzyści przekraczającej 14 tys. zł. OMODA 5 Hybrid cenowo startuje z kolei z pułapu 112 900 zł, a deklarowana korzyść przekracza 13 tys. zł. Pod maską takiego auta pracuje motor 1.6 T-GDI o mocy 147 KM.
Tańsza jest też OMODA 9 Super Hybrid. Jej cena promocyjna zaczyna się od 214 900 zł, a łączna wartość przewidzianych korzyści ma przekraczać 20 tys. zł.
W przypadku elektrycznego modelu OMODA E5 cena wynosi obecnie 139 900 zł. Tutaj zamiast klasycznego rabatu importer proponuje korzystne finansowanie - m.in. pożyczkę z oprocentowaniem od 0 proc. oraz leasing, którego suma opłat zaczyna się od 100,1 proc.
JAECOO 7 w niższej cenie
Obniżki dotyczą również gamy JAECOO. Benzynowy JAECOO 7 kosztuje w promocji od 148 900 zł zamiast katalogowych 157 900 zł. Producent określa łączną korzyść w ramach wyprzedaży na 17 tys. zł. Ten model jest bliskim krewnym Omody 5 - pod maską pracuje ta sama jednostka o pojemności 1.6 i mocy 147 KM.
JAECOO 7 Hybrid kosztuje od 134 900 zł, a korzyść ma wynosić 12 tys. zł. W przypadku odmiany Super Hybrid cena promocyjna zaczyna się od 164 900 zł, zaś deklarowana wartość korzyści to 13 tys. zł.
Wyprzedaż obejmuje również większego JAECOO 8 Super Hybrid. Cennik otwiera kwota 219 900 zł, a marka mówi o korzyściach przekraczających 15 tys. zł.
Wyprzedaż rocznika. Tak kuszą Chińczycy
Ważnym elementem wyprzedaży są pakiety ubezpieczeniowe. W przypadku modeli objętych ofertą można skorzystać z rocznego pakietu OC i AC za 1 zł oraz ubezpieczenia GAP również za symboliczną złotówkę. GAP zapewnia 36 miesięcy ochrony, z limitem 80 tys. zł na szkodę.
Na wszystkie nowe samochody OMODA i JAECOO sprzedawane w Polsce obowiązuje gwarancja wynosząca do 7 lat lub 150 tys. km przebiegu. Rodzaj napędu nie ma tu znaczenia, choć w samochodach hybrydowych i elektrycznych ochrona najważniejszych podzespołów zelektryfikowanego układu napędowego jest nieco dłuższa. Bateria trakcyjna, silnik elektryczny oraz moduły sterujące mogą być objęte gwarancją do 8 lat lub 160 tys. km.
Wyprzedaż dotyczy ograniczonej liczby samochodów z rocznika 2026 i obowiązuje do wyczerpania puli aut. Warto zwrócić przy tym uwagę nie tylko na kwotę rabatu od katalogowej ceny - część korzyści zależy bowiem od wyboru finansowania, oddania obecnego auta w rozliczeniu czy skorzystania z dodatkowych produktów oferowanych razem z samochodem.
Dziennikarz i fotograf motoryzacyjny. Samochody to jego największa pasja, choć gotowanie, narty, siatkówka i koty również mieszczą się w top 5 jego zainteresowań. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, doświadczenie w tworzeniu treści zdobywał w marketingu i jako współpracownik wielu redakcji, nie tylko internetowych. W Dziennik.pl śledzi branżowe newsy, testuje motoryzacyjne nowości i służy dobrą radą dla kierowców.
