10 SUV-ów pod lupą instruktorów z Modlina. Co mogło pójść nie tak?
Tegoroczny Wielki Test Auto Świata wywrócił dotychczasowy układ sił. Do sprawdzianu stanęło 10 popularnych SUV-ów, w tym aż pięć prosto z Chin: BYD Seal-U, Chery Tiggo 8, MG HS, BAIC 7 oraz Hongqi HS5. Dobrze znaną kierowcom motoryzację reprezentowały z kolei: nowa Toyota RAV4, Volvo XC60, Skoda Kodiaq, Nissan X-Trail i nowa Mazda CX-5.
Dziennikarze oddali pełną kontrolę zawodowcom – za każdą z czterech prób odpowiadał dedykowany instruktor doskonalenia techniki jazdy z Toru Modlin. Program objął cztery bezwzględne sprawdziany, w których można było zdobyć maksymalnie po 4 punkty (łącznie do wywalczenia było 16 pkt):
- Łuk na mokrej nawierzchni: zakręt 90 stopni pokonywany przy 35 i 40 km/h na stojącej wodzie (symulacja gwałtownego oberwania chmury).
- Awaryjne hamowanie przed przeszkodą: próba przeniesiona z płyty poślizgowej na zwykły, mokry asfalt (prędkości 30 i 40 km/h).
- Test łosia: dynamiczny slalom na suchej nawierzchni (65, 70 i 75 km/h) z dodatkowym podejściem przy 80 km/h.
- Szarpak: najazd z prędkością 50 km/h sprawdzający utrzymanie toru jazdy i długość drogi hamowania.
Nowa Toyota RAV4 wygrała z łosiem. Wielkie zaskoczenie na podium
Tytuł prymusa wywalczyła nowa Toyota RAV4 z napędem AWD, gromadząc 14 punktów. Japoński SUV pojechał bezbłędnie w każdej próbie, a w teście łosia jako jedyny w całej stawce bezproblemowo przeszedł sprawdzian przy prędkości 80 km/h.
Drugie miejsce zgarnęło Volvo XC60 (13 pkt) – szwedzki model nie dał szans konkurencji na szarpaku, jako jedyny zdobywając tam komplet punktów. Jednak Toyota przed Volvo w kwestii bezpieczeństwa? Tego w branży jeszcze nie grali.
Niespodzianką jest 3. lokata dla Chery Tiggo 8 (11 pkt). Choć to auto nastawione głównie na komfort i wyposażone w leniwy układ kierowniczy, bez trudu zaliczyło test łosia, skutecznie wyhamowało przed przeszkodą i sprawnie pokonało mokry zakręt.
Wpadka BYD Seal-U: Od prymusa do zera na hamowaniu
Koniec tabeli to zimny prysznic dla modeli BAIC 7, Hongqi HS5 oraz BYD Seal-U. Największe emocje wzbudził właśnie BYD. Auto błyszczało na szarpaku i mokrym łuku, po czym całkowicie poległo na awaryjnym hamowaniu przed przeszkodą (0 punktów).
Elektronika pokładowa prawidłowo wykrywała przeszkodę i rozpoczynała hamowanie, ale w ostatniej chwili je przerywała – samochód za każdym razem uderzał w przeszkodę. Gdyby nie ta niewytłumaczalna wpadka w próbie, która powinna być czystą formalnością, BYD bez problemu wskoczyłby na podium.
Reakcja producenta była natychmiastowa. BYD Polska przeprowadziło własne próby i przekazało komplet danych do centrali w Chinach oraz Europie. Piotr Ziarkowski z BYD Polska deklaruje, że sprawa traktowana jest wyjątkowo poważnie, a zespoły inżynierów prowadzą już szczegółowe analizy, by ustalić przyczynę tego zachowania.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
