Polski samochód na zgliszczach Izery. Gigant z Tajwanu przejmuje stery
– Pierwszy egzemplarz opuści fabrykę w Jaworznie w 2029 roku – zapowiada Cyprian Gronkiewicz, prezes ElectroMobility Poland (EMP). Choć nazwa nowej marki pozostaje jeszcze tajemnicą, jedno jest pewne: projekt i nazwa Izera w dotychczasowej formie przechodzą do historii.
Polski rząd i EMP postawiły na sojusz z Foxconnem (Hon Hai Technology Group). To rynkowy gigant, który zatrudnia ponad 900 tysięcy osób, a jego roczne przychody potrafią trzykrotnie przebić wyniki Orlenu. Wybór Tajwańczyków oznacza, że Chińczycy z Geely muszą obejść się smakiem. Co to oznacza dla kierowców?
Trzy SUV-y i fabryka samochodów z prawdziwego zdarzenia
Plan jest ambitny. Na polskie drogi mają wyjechać trzy różne SUV-y średniej wielkości. To segment, który kierowcy lubią najbardziej. Fabryka w Jaworznie ma startować z wydajnością 100 tys. aut rocznie, ale zastosowana technologia ma pozwolić na szybkie zwiększenie produkcji nawet do 400 tysięcy.
Co ważne, Jaworzno nie będzie jedynie "montownią" części przywożonych w kontenerach. – To będzie zakład najnowszej generacji – zapewnia Gronkiewicz. Na miejscu powstaną:
- zaawansowana spawalnia nadwozi,
- nowoczesna lakiernia,
- linia montażu pakietów baterii,
- finalna linia montażowa pojazdów.
Prezes EMP podkreśla, że od pierwszego dnia tzw. local content (udział polskich komponentów) ma wynosić 70%. – W związku z tym jest to bardzo duża korzyść dla lokalnych dostawców. Local content jest też strategicznym celem w obecnym porozumieniu z partnerem – dodał Gronkiewicz.
Dlaczego akurat Foxconn? To nie tylko elektronika
Foxconn, kojarzony głównie z Apple, od lat buduje swoją pozycję w świecie elektromobilności przez spółkę Foxtron. Posiada gotowe, modułowe platformy, które są "szkieletem" nowoczesnych aut elektrycznych.
Dla polskiego projektu to technologiczny skok o dekadę. W dzisiejszych samochodach o sukcesie nie decyduje już tylko moc silnika, ale oprogramowanie, bezpieczeństwo danych i sprawna logistyka – a w tych dziedzinach Foxconn nie ma sobie równych.
Koniec obawy o zasięg? Nowa technologia baterii w Polsce
Największym atutem współpracy może być dostęp do ogniw. Foxconn posiada własne gigafabryki i pracuje nad bateriami ze stałym elektrolitem (Solid-State). Mają być one lżejsze, bezpieczniejsze i ładować się w czasie porównywalnym do tankowania benzyny. Polski samochód ma korzystać z systemów zarządzania energią opartych na AI, co pozwoli wycisnąć z akumulatorów maksymalny zasięg nawet w trudnych warunkach (zimą).
Polska myśl, tajwańska technologia i miliardy z KPO
Z deklaracji rządu i spółki EMP wynika, że projekt to nie tylko fabryka, ale i transfer wiedzy. W Polsce ma powstać nowoczesny ośrodek R&D (badawczo-rozwojowy).
– Budujemy ten projekt na zupełnie nowej filozofii biznesowej – tłumaczy minister aktywów państwowych, Wojciech Balczun.
Finansowanie jest już zabezpieczone. Pod koniec 2025 roku spółka została dokapitalizowana kwotą 800 mln zł z Funduszu Reprywatyzacji. Kluczowe są jednak środki z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) – mowa o zawrotnej sumie 4,5 miliarda złotych. Finalizacja wszystkich umów z inwestorem ma nastąpić w drugiej połowie 2026 roku. Wtedy też najpewniej poznamy nazwę marki, która ma zrewolucjonizować polskie drogi.