Dziennik.plPaliwo

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Nie ma prostszego sposobu na tańszą jazdę samochodem

2012-02-03 | Ostatnia aktualizacja: 11:50 | Komentarze: 24 | skomentuj
Kierowca

Kierowca / Shutterstock

Jeżeli polubimy ecodriving, w kieszeni zostanie nam nawet kilka tysięcy złotych rocznie. Wynaleźli to Finowie w połowie lat 90. ubiegłego wieku. Podobno z nudów.

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jako że przepisy drogowe w Finlandii są wyjątkowo restrykcyjne i bezwzględnie egzekwowane, to aby nie zasnąć za kierownicą, zaczęli regularnie urządzać ekonomiczne wyścigi.

Wygrywali je ci, którzy w całkowitej zgodzie z przepisami przejeżdżali określoną trasę, spalając przy tym jak najmniejszą ilość paliwa. Tak narodził się ecodriving, który teraz zdobywa coraz większą popularność w całej Europie. Także w Polsce. Powód jest oczywisty – wysokie ceny paliw.

Miesięcznie szkolimy 150 – 200 osób. Dawniej zależało im wyłącznie na doskonaleniu podstawowych umiejętności. Dzisiaj trzy czwarte mówi wprost, że przede wszystkim chce nauczyć się jeździć oszczędnie – potwierdza Radosław Jaskulski z poznańskiej Szkoły Auto. Jego zdaniem wielu polskich kierowców ma złe nawyki, przez co ich auta spalają dużo więcej paliwa, niż powinny. Ostatnio na szkolenie przyjechał handlowiec w skodzie octavii. Na trasie testowej, którą przejechał swoim stylem, auto spaliło 6,3 l. Po dwóch dniach szkolenia na tym samym odcinku zużył już tylko 4,5 l oleju napędowego – opowiada Jaskulski.

Z badań przeprowadzonych w ramach europejskiego projektu Ecowill, promującego ekonomiczną jazdę, wynika, że kierowcy, którzy nauczyli się podstaw ecodrivingu, potrafią ograniczyć zużycie paliwa o 20 – 30 proc. A to przynosi wymierne oszczędności. Zakładając, że uda się nam zmniejszyć średnie spalanie tylko o pół litra, to przy przebiegu rzędu 15 tys. km rocznie zaoszczędzimy 850 zł (przy dzisiejszych cenach paliwa). Gdy spalanie spadnie o 1,5 l (co zdaniem fachowców jest realne), a roczny przebieg wyniesie 30 tys. km, w kieszeni zostanie nam aż 2,5 tys. zł. Jak cieszyć się takimi wynikami? Oto kilka przykazań kierowcy ekonomicznego.

Dbaj o stan techniczny

Filtry powietrza i paliwa, katalizator, olej – wszystkie te elementy mają wpływ na zużycie paliwa. Należy utrzymywać je w dobrej kondycji. Bardzo ważne jest także właściwe ciśnienie w oponach – zbyt niskie potrafi zwiększyć spalanie nawet o 10 proc.

Jeżeli to możliwe, należy ruszyć autem zaraz po jego uruchomieniu. Zimny silnik, szczególnie Diesla, może spalić na postoju nawet litr paliwa w ciągu piętnastu minut.

To nieprawda, że delikatne obchodzenie się z pedałem gazu zmniejsza spalanie. Należy wciskać go zdecydowanie, lecz stosunkowo szybko zmieniać biegi – w przypadku aut z silnikami Diesla przy 1,5 – 2 tys. obrotów, a w motorach benzynowych bez turbodoładowania przy ok. 2,5 – 3 tys. obrotów silnika na minutę.

To samo auto jadące z prędkością 60 km/h na trzecim biegu spala 50 – 70 proc. więcej paliwa niż na piątym. Dlatego przy jeździe ze stałą prędkością należy jechać na biegu utrzymującym możliwie najniższe obroty silnika. Nowoczesne silniki są zabezpieczone przez ewentualnymi uszkodzeniami spowodowanymi przez zbyt niskie obroty.

Wyluzuj, nie hamuj

Do niedawna uczono, że do skrzyżowania należy dojeżdżać na biegu, z nogą zdjętą z pedału gazu. Jednak specjaliści doszli do wniosku, że bezpieczniejsze jest dojeżdżanie do skrzyżowania na luzie. Na samochód nie działają wtedy żadne siły, przód i tył są równo obciążone, więc i ryzyko poślizgu jest mniejsze – wyjaśnia Jaskulski. Dopiero przed samym skrzyżowaniem należy wrzucić bieg i hamować tradycyjnym hamulcem.

Eksperci radzą, aby patrzeć kilkaset metrów przed siebie, a nie przed maskę auta. To pozwala wcześniej reagować na zdarzenia na drodze, mniej gwałtowanie hamować i płynniej przyspieszać. A to właśnie podczas przyspieszania auto zużywa najwięcej paliwa.

Na ponowne odpalenie auta potrzeba tyle paliwa, co na 10 s jego pracy. Dlatego gdy postój ma trwać dłużej niż 20 – 30 s, opłaca się wyłączyć motor.

Włączona funkcja klimatyzacji może podnosić spalanie samochodu nawet o 1,5 litra. Dlatego w chłodniejsze i suche dni lepiej ją wyłączać (nie jest to równoznaczne z wyłączeniem wentylacji).

Zamknij okna

Samochody projektowane są tak, aby powietrze opływało je bez zakłóceń. Sama antena radia CB potrafi zwiększyć spalanie o 20 proc. Niezdemontowany z dachu bagażnik rowerowy stawia tak duże opory, że przy prędkości 100 km/h podnosi spalanie o 1 – 1,5 litra.

To nie żart. Jeżeli do pracy mamy niedaleko, np. raptem 5 km, lepiej pokonać ten dystans rowerem. Silnik auta w tym czasie nie zdąży się rozgrzać, przez co średnie spalanie nawet w dieslu może grubo przekroczyć 10 litrów.

Gaz należy wciskać zdecydowanie, ale jak najszybciej zmieniać biegi

DGP przypomina

Coraz więcej producentów stosuje w swoich samochodach rozwiązania pomagające oszczędzać paliwo czy wręcz uczące kierowcę, jak jeździć ekonomicznie. Technologie te, zależnie od marki auta, noszą różne nazwy, ale zazwyczaj sprowadzają się do stosowania podobnych systemów:

Wskaźnik zmiany biegu – proste i skuteczne rozwiązanie, coraz częściej montowane seryjnie: kontrolka na desce rozdzielczej pokazuje, w którym momencie zmienić bieg.

System start-stop – wyłącza silnik auta podczas postoju, np. na skrzyżowaniu, a po wciśnięciu pedału sprzęgła ponownie go włącza. Ogranicza spalanie w mieście o ok. 0,5 l. Ale często nie zdaje egzaminu w skrajnych temperaturach: przy dużych mrozach i upałach.

Opony o niskim oporze toczenia – dzięki zastosowaniu w ich produkcji krzemionki zamiast sadzy charakteryzują się niższym współczynnikiem toczenia. Pozwala to zaoszczędzić do 0,2 l paliwa. Same opony są tylko o 5 – 10 proc. droższe niż ogumienie tradycyjne.

Downsizing – zmniejszanie pojemności silnika przy jednoczesnym montażu turbosprężarki. Topowe jednostki, jak np. TBi w alfach romeo i fiatach, generują z pojemności 1,4 l aż 170 koni mechanicznych, czyli tyle, ile dekadę temu silniki 2,5-litrowe.

Aerodynamika – ubranie karoserii w kilka spojlerów, owiewek i w specjalne kołpaki może zmniejszyć zużycie paliwa nawet o 10 proc. Aby zmniejszyć opory powietrza, koncerny dopracowują samochody w specjalnych tunelach aerodynamicznych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Wypowiedzi: 24
  • ~carmati2012-02-04 20:38

    Silniki Fiata stosowane w całej grupie- Fiat, Lancia, alfa Romeo a ostatnio również w Chryslerach i niebawem pewnie w Suzuki są bardzo oszczędne i ekologiczne dając przy tym odpowiednią moc. 2 cylindrowe silniki Fiata są mniejsze i oszczędniejsze niż 4 cylindrowe o podobnych mocach. Dzięki tym zaletom powiększa się liczba koncernów chętnych do współpracy z Fiatem.

  • ~buju2012-02-03 21:54

    wylaczanie klimy (automatycznej) jest rownoznaczne z zezeoleniem na plantacje grzybow / roztoczy i innego syfu w przewodac instalacji. MA PRACOWAC ZAWSZE KIEDY MOZE!!!

  • ~Kielczanin2012-02-03 13:09

    Kierowca powinien skupić się na obserwowaniu drogi, znakach i przepisach, a nie na wątpliwym oszczędzaniu.

  • ~pamiętający czasy Jaruzela2012-02-03 13:07

    Pamiętam te Berliety, które dojeżdżały do przystanku z szybkością piechura...

  • ~Konrad Wallenrod2012-02-03 12:34

    Silniki diesla nie moga pracowac dlugo obciazone na niskich obrotach.Powod beczkowatosc cylindrow.Inzynier ktory uczyl sie tak jak ja to te sprawy zna.Dalej w skrzyniach biegow w systemie DSG wariuja sprzegla ,komputer nie wie ktore ma wlaczyc wlasnie przy zmianie biegow na malych obrotach.Mnie sie to zdarzylo kilka razy kiedy sie zapomnialem.

  • ~pozdro pińcet2012-02-03 12:18

    I przez ten eco-driving trzeba się wlec za niektórymi ziomkami 30 km/h i rozpędzać się godzinę do 50 km/h. Ja stosuję prostą zasadę - szybko się rozpędzam, np. do 80 km/h i staram się utrzymywać tę prędkość, hamuje biegami w razie potrzeby itd. Spalanie spadło o 1,8 litra. Jak napisał autor - rozpędzanie zżera najwięcej paliwa dlatego też trzeba to zrobić jak najszybciej :). A w mieście, tak czy siak się nie zaoszczędzi. Ruszanie ze świateł jest zabójcze dla niskiego spalania :).

  • ~kier2012-02-03 12:13

    jeżdżę tak od 1979,udawało mi się spalić wartburgiem dwusuwem 6 litrów na 100 ale to była mordęga!

  • ~ostrów2012-02-03 12:06

    Co chwile są inne racje --- raz na luzie , a raz na biegu.
    Trzeba racjonalnie operować gazem , a reszta to dodatki.

  • ~vh2012-02-03 11:45

    janusz - pomylil ci sie mocznik z metanem... weglowodory sa paliwem - w teori wystarczy polaczyc atomy wegla i wodoru - np CO2 i H2O zeby byla benzyna i tlen jak uboczny produkt... ale jak to zrobic w tani i wydajny sposob...?

  • ~Wawiak2012-02-03 11:35

    Jeszcze niedawno śmiano sie z PRLowskich reklam o oszczedzaniu pradu gazu i oszczednym sposobie jazdy bo... przynosi to zyski dla naszych kieszeń.Treaz wszedzie widać i słychać o oszczędzaniu tych samych rzeczy i z tego sie nikt nie śmieje.

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Motoryzacyjne

    «