80 kilometrów na godzinę, bez świateł mijania i w niezapiętych pasach - tak dzisiaj można jeździć po osiedlowych drogach, nie obawiając się nawet najniższego mandatu. Wystarczy, aby nie były one oznaczone jako strefa zamieszkania, na której obowiązują przepisy ruchu drogowego.

Poza drogami publicznymi i strefami zamieszkania kierowcy nie mają obowiązku posiadania przy sobie dokumentów, używania pasów bezpieczeństwa, parkowania w wyznaczonych miejscach czy zachowania ograniczeń prędkości. Wybiórczo na podstawie kodeksu wykroczeń mogą być oni karani za niszczenie lub uszkodzenie roślinności lub gdy zaparkują samochód w takim miejscu, gdzie będą stwarzali zagrożenie bezpieczeństwa dla innych osób, np. na drodze przeciwpożarowej.

Znaki wprowadzą porządek

Nowelizacja przewiduje rozszerzenie zakresu obowiązywania prawa o ruchu drogowym także na nowo tworzone oznakowane strefy ruchu, która będzie każdy obszar obejmujący co najmniej jedną drogę wewnętrzną, na której wjazdy i wyjazdy oznaczone są odpowiednimi znakami drogowymi. Oznacza to, że łamiący jego przepisy kierowcy będą karani tak, jakby dopuszczali się wykroczeń, poruszając się po drogach publicznych.

Więcej informacji:Będą mandaty za złe parkowanie pod blokiem

p