Najseksowniej wygląda w białym. Forma z lat 50. doskonale przyjęła się we współczesności. Sympatyczne autko ma powstawać na platformie pandy. My wróżymy mu przebojową karierę - może nawet większą niż pierwowzoru z lat 1957-75.

W stu procentach cały świat oszaleje na jego punkcie. Miękko stylizowane wnętrze przypomina ulubiony klub. Taki, z którego nie chce się wychodzić. Cztery miejsca, ciepłe kolory plus duch retro - to jest to!

Do sukcesu na pewno przyczynią się silniki - benzynowe 1.2 o mocy 69 KM i 100-konny 1.4. Dla wielbicieli turbodiesli też coś miłego: 1.3 JTD/75 KM.

W planach jest też jadowita wersja Abarth. Wszystkie te wspaniałości wyjadą z fabryki w Tychach. Prawda, że miło...