Edag LUV - biały, ogromny i ekskluzywny. W kabinie podróżuje pięć osób, ich otoczenie to delikatna skóra i najprawdziwsze drewno tekowe. Podobne do tego z jachtów. Zestaw pokładowych gadżetów to m.in. dwa wysokiej klasy komputery PC, do których dostęp jest możliwy nawet z kierownicy.

Natomiast pasażerowie tylnej kanapy bez przeszkód pracują na wszystkich aplikacjach Office. Mało tego, jest internetowe łącze i kamery, dzięki którym można urządzać mobilne wideokonferencje. Nie zabrakło rozbudowanego zestawu do muzyki i filmów.

Co pod maską? Najprawdziwsze dzieło sztuki prosto z warsztatów Brabusa - specjalisty od uszlachetniania Mercedesów. Firma z Bottrop dostarczyła ponad 6-litrowe monstrum, którego 462 KM nakręca obie osie. Osiągi? Sześć sekund do "setki", wskazówka licznika zatrzymuje się przy 250 km/h. Prawdziwy rodzynek wśród terenówek.

Babus zafundował także układ hamulcowy i białą tapicerkę. W pełnej okazałości to cudo występuje na salonie samochodowym w Genewie. U nas do obejrzenia w galerii. Naprawdę warto.