Zobacz samochód Różowej Pantery
Jedyny, w dodatku autentyczny. Długi, płaski, wściekle różowy. Podobny do... australijskiego dziobaka. Kompletnie niepraktyczny i na sprzedaż.
Do środka tego przybytku trzeba raczej się wczołgiwać niż wsiadać. Czegoś tak ekstremalnego nie wymyśliliby nawet tunerzy z "Pimp My Ride".
Różowy wehikuł trafił na aukcję. Sprzedający "krzyknął" 150 tysięcy dolarów (450 tysięcy zł). Dużo, nawet jak na auto z mikroskopijnym przebiegiem… 16 km.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!