Po 40 latach stara, dobra corolla odjeżdża na emeryturę i ustępuje miejsca aurisowi. Japończycy chwalą się, że nowy samochód projektowali od środka. Dlatego będzie bardziej przestronny, dłuższy, szerszy i wyższy mimo starego rozstawu osi.

Na początek pojawią się modele trzy- i pięciodrzwiowe. Sedan jednak w dalszym ciągu będzie nazywał się… corolla.

Silniki? Jak zwykle będzie w czym wybierać. Jednak amatorzy bezołowiowej poczują się pokrzywdzeni, bo na początek dostaną tylko dwie jednostki – 1.4/96 KM i 1.6/122 KM. Nic nie wiadomo na temat ostro przyprawionej wersji TS (225 KM dzięki kompresorowi).

Owacje na pewno wywoła propozycja turbodiesli: 1.4/89 KM, 2.0/124 KM i najnowocześniejszy ze wszystkich 2.2/175 KM. Ten ostatni ma przyspieszać do setki w 8 sekund. Prawdziwa rakieta na ropę!

Ostateczna postać aurisa zadebiutuje na początku grudnia w czasie show motoryzacyjnego w Bolonii. Pierwsze auta wyjadą na drogę dopiero po nowym roku, w Kraju Kwitnącej Wiśni samochód już jest sprzedawany. Europejski model będzie produkowany w Wielkiej Brytanii.

Japończycy odgrażają się, że konkurencja zostanie rozjechana atrakcyjna ceną i… niezawodnością. Czas pokaże czy im się uda.