Kierowcy takich aut jak toyota prius czy tesla model s, którego produkcję uruchomiono w USA rok temu (na zdjęciu pierwsze takie auto zjeżdża z taśmy montażowej), w Wirginii czy Waszyngtonie zapłacą więcej za rejestrację pojazdu czy podatek.

Do podobnych rozwiązań przymierzają się kolejne stany - Massachusetts i Teksas. Powód? Ekologiczni kierowcy potrzebują mniej benzyny, a zatem płacą niższe podatki, z których opłacane są remonty i budowa dróg. Według ekspertów USA potrzebują dodatkowych 2,2 mld dol. na naprawę nawierzchni.