Posłowie Miron Sycz (PO) oraz Jacek Kwiatkowski (Ruch Palikota) złożyli u marszałek Sejmu Ewy Kopacz oświadczenia o zrzeczeniu się immunitetu poselskiego w związku z popełnionymi wykroczeniami drogowymi.

Komisja Regulaminowa i Spraw Poselskich miała w środę zająć się wnioskami Komendanta Głównego Policji, działającego za pośrednictwem Prokuratora Generalnego, o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie Kwiatkowskiego oraz Sycza do odpowiedzialności karnej za wykroczenia drogowe.

Jednak w związku z tym, że obaj politycy złożyli u marszałek Sejmu oświadczenia o zrzeczeniu się immunitetu, sprawa stała się bezprzedmiotowa.

Zarówno poseł Sycz jak i poseł Kwiatkowski złożyli na ręce pani marszałek Ewy Kopacz oświadczenie, że wyrażają zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności, czyli rezygnują z ochrony immunitetowej - poinformował wiceszef Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich Jerzy Budnik (PO).

Jak tłumaczył, w przypadku posła Platformy Mirona Sycza chodziło o przekroczenie dozwolonej prędkości o 73 km/h.

Na odcinku drogi krajowej, którą jechał, obowiązywało ograniczenie do 90 km/h a on jechał 163 km/h - powiedział Budnik.

Z kolei w przypadku posła Jacka Kwiatkowskiego chodziło o wykroczenie drogowe polegające na tamowaniu ruchu na drodze publicznej.

Miało to związek z pikietą w Jarocinie, którą organizował Ruch Palikota. Ponieważ była to demonstracja nielegalna, zachowanie posła zostało potraktowane jako wykroczenie drogowe - powiedział wiceszef komisji regulaminowej.

Oba oświadczenia trafią teraz do komisji regulaminowej, która oceni, czy są poprawne pod względem formalnym.

Następnie pani marszałek wyśle informację do Prokuratury Generalnej i sprawy będą rozpatrywane przez sądy grodzkie właściwe dla miejsca zameldowania posłów - powiedział Budnik.