Dziennik Gazeta Prawana logo

Toyota Mirai ujawniona. Oto nowe auto na wodór. I czapki z głów [PIERWSZE ZDJĘCIA]

11 października 2019, 11:55
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Toyota Mirai
Toyota Mirai/Toyota
Toyota Mirai nowej generacji jest już wśród nas. Japoński koncern zaskoczył technologią, osiągami i stylistyką.

Toyota Mirai nowej, drugiej generacji będzie największą gwiazdą japońskiego koncernu w czasie salonu samochodowego w Tokio. Już na podstawie zdjęć można stwierdzić, że show zaplanowane na 23 października 2019 będzie należało wyłącznie do najnowszego dzieła inżynierów tego koncernu. Wreszcie o atrakcyjności Mirai mają decydować m.in. wygląd, osiągi i radość z jazdy, a nie jedynie zastosowanie napędu wodorowego. Czapki z głów. To nie jest nudny samochód. Ale po kolei…

Toyota zapowiada, że nowa Mirai będzie nie tylko demonstracją nowej technologii napędu na ogniwa paliwowe, ale także dowodem na to, że samochód z alternatywnym sercem może mieć jednocześnie seksowny design i zapewniać wrażenia z jazdy na zupełnie innym poziomie. Wiadomo, że zasięg Mirai drugiej generacji wzrośnie o około 30 proc. w porównaniu do obecnego wcielenia, które przejeżdża dystans od 500 do ponad 700 km. Szybkie obliczenie i wygląda na to, że nowa wodorowa Toyota pokona od 650 do ponad 910 km za jednym tankowaniem. Japończykom udało się to osiągnąć dzięki udoskonaleniu systemu ogniw paliwowych oraz zastosowaniu większych zbiorników wodoru.

12665615-toyota-mirai-new-mirai.jpg
Toyota Mirai

– powiedział Yoshikazu Tanaka, główny inżynier nowej Toyoty Mirai. – podkreślił.

12666244-toyota-mirai.jpg
Toyota Mirai

Styl nowej Toyoty Mirai to wyważone eleganckie proporcje, w których można zauważyć odrobinę szalonej iskry zapożyczonej z najnowszej sportowej Supry. Tak naładowane energetycznie nadwozie czai się nisko asfaltu zawieszone na efektownych 20-calowych kołach. Specjalnie na potrzeby pierwszego prototypu powstał lakier o niebieskim odcieniu – nakładano go wielowarstwowo, aby uzyskać wyjątkową głębię i połysk.

12665679-toyota-mirai-new-mirai.jpg
Toyota Mirai

Nowoczesność wlała się także do wnętrza. Przejrzysty projekt kokpitu nastawiony jest na wygodę kierowcy. Pierwsze skrzypce gra tu 12,3-calowy ekran dotykowy na konsoli centralnej, a deska rozdzielcza sprawia wrażenie otulania człowieka za kółkiem. Mirai drugiej generacji powstała na nowej platformie TNGA, dlatego większy rozstaw osi przełożył się na przestronną kabinę z miejscem dla pięciu pasażerów.

12665583-toyota-mirai-new-mirai.jpg
Toyota Mirai

Co ciekawe, tylnonapędowa platforma Toyoty Mirai została tak opracowana, by można było na niej zamontować różnego rodzaju źródła mocy – w tym właśnie napęd na ogniwa paliwowe. Producent twierdzi, że ta architektura zapewnia wodorowej nowości większą sztywność nadwozia, która przekłada się na zwinność i szybsze reakcje na polecenia kierowcy. A obniżony środek ciężkości powinien sprawić, że auto będzie bardziej zwinne i sportowo przyjemne w prowadzeniu.

12665647-toyota-mirai-new-mirai.jpg
Toyota Mirai

Ale nowa Mirai nie tylko zajedzie dalej na jednym tankowaniu. Wydajniejsza praca ogniw paliwowych przyniesie również bardziej płynne, linearne przyspieszenie, większą kulturę pracy napędu i jego bezpośrednie reakcje. Auto powinno łatwiej przemykać przez kręte drogi, a maksymalny moment obrotowy dostępny w pełnym zakresie prędkości zapewni dynamikę i moc na zawołanie.

Rynkowa premiera Toyoty Mirai drugiej generacji jest zaplanowana na 2020 rok, początkowo w Japonii, Stanach Zjednoczonych i Europie.

12666308-toyota-mirai.jpg
Toyota Mirai

Cena jak za hybrydę?

Toyota prognozuje, iż w ciągu najbliższych 10 lat kierowcy za samochód "wodorowy" będą płacić tyle, co za auto z napędem hybrydowym (spalinowo-elektrycznym).

– powiedział Matt Harrison, szef sprzedaży i marketingu Toyoty w Europie.

12666212-toyota-mirai.jpg
Toyota Mirai

Pięć lat wodorowej Toyoty Mirai

Pierwsze wcielenie Mirai pojawiło się na rynku w 2014 roku. Toyota przedstawiała ten model jako pierwszy seryjny samochód z ogniwami paliwowymi. Pod futurystyczną karoserią zaprzęgnięto do pracy układ Toyota Fuel Cell System (System Ogniw Paliwowych Toyoty), który uzyskuje energię elektryczną z reakcji wodoru i tlenu. Jedynym produktem ubocznym tej reakcji jest para wodna. Ogniwa paliwowe zasilają silnik elektryczny o mocy 154 KM. Co istotne, Mirai prowadzi się tak samo łatwo, jak każdy samochód z automatyczną skrzynią biegów. Deklarowany przez producenta zasięg na jednym tankowaniu wynosi w zależności od stylu jazdy od 500 do ponad 700 km, a samo tankowanie ma trwać 3 minuty. Do tej pory Toyota sprzedała 10 tys. egzemplarzy Mirai, jednocześnie wspierając rozwój infrastruktury tankowania wodoru na kluczowych rynkach.

12666276-toyota-mirai.jpg
Toyota Mirai
12666148-toyota-mirai.jpg
Premiera elektrycznego, zasilanego wodorem sedana Mirai w 2014 roku sprawiła, że Toyota stała się liderem samochodów na wodorowe ogniwa paliwowe. Teraz koncern prowadzi prace nad nową generacją tego modelu, która dostał misję wyniesienia wodorowej motoryzacji na zupełnie nowy poziom. Pierwszy koncept sedana Mirai drugiej generacji pojawi się na specjalnej wystawie podczas salonu w Tokio 2019
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj