Dziennik Gazeta Prawana logo

To będzie rok taniej benzyny! Tak niskich cen nie było od czterech lat

7 stycznia 2013, 10:12
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
To będzie rok taniej benzyny! Tak niskich cen nie było od czterech lat
Shutterstock
Nie będzie podwyżek cen paliw. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie powinny się one utrzymywać na tym samym poziomie, co pod koniec 2012 roku. Jeśli te prognozy się potwierdzą, będzie to pierwszy rok od czterech lat, kiedy tendencja wzrostowa wyhamuje.

mówi Leszek Wieciech, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.

Już pierwsze dni nowego roku przyniosły spadki detalicznych cen benzyny i diesla średnio o 2 gr na litrze. Benzyna Pb95 kosztuje teraz około 5,43 zł za litr, olej napędowy – 5,52 zł za litr. W porównaniu z cenami sprzed roku za litr Pb95 zł płacimy średnio 6 gr mniej, a za olej napędowy – o 10 groszy, wynika z raportu przygotowanego przez analityków BM Reflex.

– mówi Leszek Wieciech. I dodaje:

Tradycyjnie już droższy od benzyny – o kilka groszy – pozostać powinien olej napędowy, i to nie tylko w Polsce, ale praktycznie w całej UE.

wyjaśnia dyrektor generalny POPiHN.

Analitycy szacują, że w tym tygodniu cena oleju napędowego nie powinna przekroczyć 5,45-5,55 zł za litr.

Na przekór tendencjom

Gdyby te przewidywania okazały się słuszne, to byłby to pierwszy rok od czterech lat, w którym mielibyśmy do czynienia nie tylko z zahamowaniem wzrostu cen paliw, ale może także z ich spadkiem. Wszystko za sprawą kolejnej fali spowolnienia gospodarczego: gorsza koniunktura zmniejszy popyt na paliwa, a ten zmusi z kolei stacje do obniżek. To scenariusz bardzo prawdopodobny, bo według szacunków Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego sprzedaż benzyny po trzech kwartałach ub.r. już spadła o 4 proc., a diesla – 7,5 proc.

– mówi Leszek Wieciech. – dodaje.

Jak na razie na niezmienionym poziomie pozostaje cena LPG, ale tu wahania cenowe – nawet gdyby się pojawiły – nie będą gwałtowne. W tym tygodniu za autogaz powinniśmy płacić około 2,68-2,80 zł.

mówi ekspert POPiHN. – dodaje.

Podkreśla przy tym, że polski rynek jest ewenementem na skalę unijną, bo obciążenia podatkowe w cenie benzyny czy oleju napędowego są dużo wyższe niż w cenie autogazu. Niektórzy twierdzą, że te preferencje dla autogazu są zbyt duże, bo można by w zamian obniżyć ceny benzyny.

– podkreśla.

Szara strefa jeszcze się skurczy

Obniżki cen na stacjach benzynowych mogą również przynieść korzyści dla budżetu państwa. Jak zaznacza Leszek Wieciech, niższe ceny paliw to pierwsza przesłanka do tego, by ograniczyć szarą strefę.

podkreśla Leszek Wieciech.

Chodzi m.in. o limit przywozowy paliwa spoza UE na terytorium Polski, który – zdaniem ekspertów – jest zbyt wysoki. Od grudnia 2008 roku wynosi on 600 litrów, wcześniej był trzy razy niższy. Wiele osób wykorzystuje to sprowadzając „w baku” do kraju znaczące ilości paliwa z Rosji, Białorusi czy Ukrainy, gdzie jest ono dużo tańsze niż u nas.

Według szacunków POPiHN Skarb Państwa w ubiegłym roku mógł stracić na szarej strefie ok. 3 mld zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Newseria
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj