Dziennik Gazeta Prawana logo

Resort Ziobry przyspiesza e-hulajnogi

11 sierpnia 2020, 08:40
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
E-hulajnoga
<p>E-hulajnoga</p>/ShutterStock
Zirytowany wolnym tempem prac Ministerstwa Infrastruktury nad przepisami dotyczącymi urządzeń transportu osobistego sprawy w swoje ręce postanowił wziąć resort Zbigniewa Ziobry.

8 km/h po chodniku, 20 km/h po ulicy oraz 25 km/h po ścieżce rowerowej. Takie ograniczenia prędkości mają być wprowadzone dla elektrycznych hulajnóg. Wynika to z projektu nowelizacji prawa w ruchu drogowym, które przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości. Jak słyszymy w resorcie Zbigniewa Ziobry, ustawodawca musi zadbać przede wszystkim o bezpieczeństwo pieszych. A obecna sytuacja, gdzie e-hulajnogi pędzą po kilkadziesiąt kilometrów na godzinę chodnikami, jest nie do zaakceptowania.

Co istotne, to alternatywny projekt do już stworzonego przez Ministerstwo Infrastruktury. Urzędnicy Ziobry uznali jednak, że podlegli Andrzejowi Adamczykowi fachowcy pracują zbyt opieszale.

8 km/h po chodniku

Projektowana ustawa ma wprowadzić pojęcie urządzenia transportu osobistego (UTO). Ma to być pojazd o szerokości nieprzekraczającej w ruchu 0,9 m i długości nieprzekraczającej 1,25 m, konstrukcyjnie przeznaczony do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym pojeździe, wyposażony w napęd elektryczny oraz oświetlenie, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 25 km/h (wyjątkiem będzie wózek inwalidzki, który ustawowo zostanie wyłączony spod definicji UTO). Używanie pojazdów niespełniających powyższych wymogów będzie zagrożone grzywną do 5 tys. zł.

"Do takich pojazdów zaliczyć można m.in. elektryczne rowery i skutery, małe samochody elektryczne, segwaye czy też coraz bardziej popularne w ostatnim czasie hulajnogi elektryczne" – czytamy w uzasadnieniu do projektu.

Resort sprawiedliwości chce, aby kierujący UTO, który korzysta z drogi dla pieszych, był zobowiązany do zachowania szczególnej ostrożności, miał obowiązek ustępowania pierwszeństwa pieszym oraz jechał z prędkością nie większą niż 8 km/h.

To istotna różnica w porównaniu z projektem Ministerstwa Infrastruktury. W nim bowiem wskazano, że e-hulajnogi mogą poruszać się po chodnikach, o ile utrzymują "prędkość pieszego". W toku rządowych konsultacji kilka resortów wskazało jednak, że pojęcie to przysporzy samych kłopotów. Przykładowo Ministerstwo Finansów zwracało uwagę, że piesi poruszają się z różną prędkością, zatem nie sposób byłoby ocenić, czy korzystający z e-hulajnogi przestrzega prawa, czy je łamie. Podobnie twierdziło wówczas Ministerstwo Sprawiedliwości. Zaznaczyło, że są dwie możliwości działania: albo należy ustawowo określić dopuszczalną prędkość UTO jadących chodnikiem, albo po prostu e-hulajnogi skierować na ścieżki rowerowe i ulice. Zdecydowano się na ten pierwszy wariant.

A to dlatego – jak słyszymy – że skierowanie wszystkich korzystających z UTO na drogi, po których poruszają się auta, mogłoby być niebezpieczne. Wielu początkujących mogłoby stwarzać zagrożenie zarówno dla siebie, jak i kierowców samochodów. Optymalnym rozwiązaniem więc – zdaniem MS – jest, by zasadą było poruszanie się e-hulajnóg po ścieżkach rowerowych, tam, gdzie one są. Gdy ich nie ma – chodnikiem. W ostateczności zaś jezdnią drogi, o ile w danym miejscu dopuszczalna prędkość pojazdów nie przekracza 20 km/h.

Często to pieszy będzie winny

– zwraca uwagę Wojciech Kotowski, autor m.in. komentarza do ustawy o kierujących pojazdami.

– mówi Wojciech Kotowski, dodając, że kategoria UTO powinna obejmować różne urządzenia napędzane elektrycznie, jak deskorolki, segwaye czy monocykle, ale elektryczne hulajnogi powinny stanowić odrębną kategorię pojazdów.

– dodaje Wojciech Kotowski.

Z tego samego powodu krytycznie projekt ocenia prof. Ryszard Stefański z Uczelni Łazarskiego. – – zwraca uwagę prof. Ryszard Stefański.

Wystarczy, że ten, idąc chodnikiem, wykona gwałtowny ruch, bo np. przypomni sobie, że musi wstąpić do mijanego właśnie sklepu, i nagle skręci w kierunku wejścia wprost pod nadjeżdżającą hulajnogę. Kierujący, nawet zachowując szczególną ostrożność, nie będzie miał szans zareagować. – Obawiam się, że choć dla pieszego takie zdarzenie może się skończyć dość poważnymi obrażeniami, to wina będzie przypisana właśnie jemu. Czy mamy w takim razie wprowadzić dla pieszego na chodniku nakaz sygnalizowania ręką zmiany kierunku, zakazać mu słuchania muzyki na słuchawkach czy też zapisać w przepisach, że gdy idzie chodnikiem, nie można mu się zwyczajnie zamyślić – ironizuje prof. Stefański. – Przecież to pieszy na chodniku powinien czuć się bezpiecznie i swobodnie.

Do czterech razy sztuka?

Projekt Ministerstwa Sprawiedliwości jest czwartą próbą uregulowania tematyki UTO, po wcześniejszych trzech podejściach do rozwiązaniach tego problemu przez Ministerstwo Infrastruktury. Przedstawiciele tego resortu, któremu na skutek całkowicie rozbieżnych oczekiwań ze strony pieszych, użytkowników UTO, branży produkującej czy wyposażającej te urządzenia, od czterech lat wciąż nie udało się doprowadzić do wniesienia projektu do Sejmu, nie chcą komentować wersji opracowanej przez MS. – My przygotowaliśmy projekt, a decyzja o tym, która wersja będzie procedowana dalej, będzie podejmowana przez Stały Komitet Rady Ministrów – mówi Szymon Huptyś, rzecznik MI.

– ocenia mec. Michał Burtowy.

– dodaje prawnik, który wskazuje również na zbyt wąskie możliwości poruszania się UTO po drogach. – .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj