S7 na odcinku od węzła Szczepanowice do węzła Widoma otwarta dla ruchu. Nowy fragment ma 13,1 km długości, dwie jezdnie po dwa pasy ruchu w każdą stronę, z pozostawioną rezerwą na budowę trzeciego pasa.

Reklama

– Od dziś kierowcy ominą miasto Słomniki, skracając swój czas przejazdu. To też ulga dla mieszkańców tego miasta. Będą mogli odetchnąć od codziennych spiętrzeń ruchu, które tworzyły się na DK7, przebiegającej przez środek miasta – zachwyca się GDDKiA. – Jadąc od Krakowa w kierunku Warszawy na węźle Widoma będzie można zjechać z drogi krajowej nr 7, omijając Słomniki i na węźle Szczepanowice wjechać ponownie na DK7. Tak będzie do czasu ukończenia następnych odcinków S7 budowanych w kierunku granicy województw małopolskiego i świętokrzyskiego, czyli S7 Miechów - Szczepanowice i Moczydło – Miechów – zapowiedzieli drogowcy.

Droga ekspresowa S7 na odcinku od węzła Szczepanowice do węzła Widoma / GDDKiA

GDDKiA wylicza, że w ramach inwestycji powstały dwa węzły (Szczepanowice i Widoma). Z obydwóch zjechać można na drogę krajową nr 7. Powstało 10 wiaduktów, cztery przejścia dla zwierząt, trzy przejazdy gospodarcze pod S7 i estakada w Szczepanowicach, która jest najdłuższym obiektem inżynierskim na tym odcinku, o długości 681 m na jezdni w kierunku Warszawy i 689 m na jezdni w kierunku Krakowa. Nowy obiekt przebiega nad linią kolejową, drogami powiatowymi i rzeką Szreniawą. Koszt inwestycji to ponad 508 mln zł.

S7 z Krakowa do Warszawy i Gdańska

Z niemal 730 km drogi krajowej nr 7 łączącej Gdańsk z Chyżnem na granicy ze Słowacją, blisko 450 km jest w standardzie drogi ekspresowej. Realizujemy niemal 190 km tej trasy i w tym roku udostępnimy kolejne odcinki – powiedział Tomasz Żuchowski, p.o. Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad. – W przygotowaniu mamy niemal 60 km trasy, łącznie z odcinkiem od Rabki Zdrój do granicy ze Słowacją. Szukamy również korytarza przebiegu S7 pomiędzy Krakowem i Myślenicami – wyjaśnił.

Droga ekspresowa S7 na odcinku od węzła Szczepanowice do węzła Widoma / GDDKiA / Krzysztof Nalewajko

Prezydent Andrzej Duda wskazywał, że to pierwszy odcinek S7. – Mam nadzieję, że do końca 2023 r. będziemy mogli ją otworzyć już całkowicie – od Krakowa aż do Warszawy, a z Warszawy aż na Wybrzeże, do Gdańska będzie można dojechać – zaznaczył.

– Droga ekspresowa S7 to jedna z najważniejszych arterii komunikacyjnych naszego kraju. Połączy trójmiejskie porty, a także port w Elblągu, który zyska dostęp do morza dzięki przekopowi Mierzei Wiślanej i budowie kanału żeglugowego, z południem Polski. To droga o dużym znaczeniu gospodarczym i turystycznym. Dzięki jej realizacji znacząco poprawi się też bezpieczeństwo ruchu drogowego – ocenił minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Reklama

S7 otwarta, samochody pędzą - burza w sieci, tupolewizm

W sieci rozpętała się burza po opublikowaniu wideo z otwarcia S7. Na filmie widać, jak minister Adamczyk wraz ze świtą stoją tuż przy nowej jezdni, którą pędzą samochody. A jako pierwszy obok przejeżdża oznakowany radiowóz policji...

Internauci nie zostawiają suchej nitki na prominentach i pytają: Dlaczego stwarzacie zagrożenie stojąc tam gdzie stać nie można i do tego jeszcze machacie? Gdzie mandaty dla towarzystwa chodzącego po drodze ekspresowej?

Inny komentujący stwierdził: W kategorii "tupolewizm" wygrywa bezapelacyjnie @MI_GOV_PL Dodatkowe wyróżnienie za próbę zdobycia nagrody Darwina

Droga ekspresowa S7 na odcinku od węzła Szczepanowice do węzła Widoma / GDDKiA / Krzysztof Nalewajko