Dziennik Gazeta Prawana logo

GDDKiA chwali się batem na solidność, ale o chińskiej porażce na autostradzie A4 milczy

3 stycznia 2013, 09:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Budowa
Budowa/Shutterstock
Wypłaty z gwarancji na kontraktach autostradowych wymusiły lepszy nadzór firm przez banki i ubezpieczycieli

Przed podpisaniem kontraktu na budowę każdej autostrady Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wymaga od wykonawcy gwarancji ubezpieczeniowej (albo kaucji bankowej), która ma zabezpieczyć należyte wykonanie trasy. Z reguły jest to od 5 do 10 proc. wartości kontraktu. GDDKiA może sięgnąć po te pieniądze, jeśli droga wymaga poprawek.

– mówi Lech Witecki, szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

DGP dotarł do najnowszego zestawienia uruchomionych w ubiegłym roku gwarancji. Po pieniądze z tego tytułu GDDKiA sięgnęła wobec spółek DSS, Poldim, Drogbud oraz konsorcjum PBG-Hydrobudowa-Aprivia. GDDKiA twierdzi, że polityka gwarancyjna przynosi korzyści.

– twierdzi dyrektor Lech Witecki.

Zwiększona kontrola ze strony instytucji finansowych to sposób na ograniczenie kosztów, które powstałyby w razie wniosku o uruchomienie gwarancji. Teoretycznie gwarant jest zobowiązany do wypłaty gwarancji, a bank albo towarzystwo ubezpieczeniowe mogą wtedy wystąpić wobec wykonawcy z roszczeniem regresowym.

Wykonawcy twierdzą jednak, że GDDKiA znacznie częściej żąda wypłaty gwarancji i że rzeczywista kwota wniosków jest kilkakrotnie wyższa niż 77 mln zł. Na liście GDDKiA nie ma np. tych kontraktów, których wykonawcom udało się zablokować wypłatę gwarancji w sądach (A4 Tarnów-Dębica i A1 między Kowalem i Toruniem za łączną kwotę ponad 100 mln zł). Nie została też uwzględniona kwota 118 mln zł, jakiej zażądała GDDKiA od chińskich banków, które udzieliły gwarancji COVEC-owi. Te odmówiły wypłaty pieniędzy.

Część prawników argumentuje, że GDDKiA nadużywa instrumentu gwarancji. Według radcy prawnego Wojciecha Kozłowskiego z kancelarii Salans GDDKiA próbuje wykorzystywać gwarancje na zapłatę dla podwykonawców. Tymczasem nie dostali oni pieniędzy, bo GDDKiA nie zapłaciła za ich pracę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj