Dziennik Gazeta Prawana logo

Poślizgi na autostradach, czyli budowlanka w opałach

26 kwietnia 2012, 10:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polska jest jednak krajem paradoksów. Okazuje się, że wielkie kontrakty na budowę polskich autostrad i dróg szybkiego ruchu (może trochę mniejsze, niż wmawiano nam jeszcze kilka lat temu, ale i tak spore) wykończyły nam branżę budowlaną. Nie dały jej zarobić setek milionów, tylko... ale spowodowały gigantyczny straty. Dlaczego nawet tak, wydawałoby się, prostą sprawę udało się nam spartolić?

Nie sprawdził się podział budowy autostrad na małe odcinki. W efekcie pojawiło się na nich wiele firm, także słabszych (części, jak DSS, już powinęła się noga), które na budowę większej liczby kilometrów dróg nie mogłyby sobie pozwolić. Pozbawione odpowiedniego zaplecza, zaczęły rywalizować między sobą o podwykonawców, którzy natychmiast podnieśli stawki. Rozpoczęły też walkę o kruszywa potrzebne do budowy dróg, co z kolei wywindowało ich ceny. Efekt: zatory płatnicze i zejścia podwykonawców z budów, co z kolei spowodowało konieczność wypłacania przez firmy kar za opóźnienia itd. Spirala się nakręciła. Finansowa klapa.

Swoje dołożyło też wpuszczenie na budowę po dumpingowych cenach Chińczyków. Choć pomysł wydawał się dobry – bo przecież firmy z Państwa Środka mają duże doświadczenie w budowie dróg we własnym kraju. Niskie stawki też można było wytłumaczyć – tym że Chińczykom chodzi przede wszystkim o wyrobienie sobie marki w Europie przed dalszym podbojem budów w bogatszej, zachodniej części kontynentu. Jak wyszło z COVEC w ub.r., wszyscy pamiętamy.

Teraz branża budowlana domaga się od Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad podpisania aneksów do kontraktów, tak by zwiększyć ich wartość nawet o... 6 mld zł. W przeciwnym razie – alarmuje – czeka ją fala bankructw a pracę może stracić kilkadziesiąt tysięcy osób. Szansę na takie aneksy są jednak bliskie zeru.

Ratunkiem wydają się kontrakty na kolei. Tam teraz pojawią się ogromne środki unijne, które na drogach już się powoli kończą. Jednak czy branża nauczyła się czegoś błędach? Już wiadomo, że budowlańcy ostro schodzą z cenami, żeby zdobyć tam kontrakty. Jest więc bardzo prawdopodobne, że autostradowy poślizg powtórzy się też na torach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj