Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto fałszerz - specjalista od legalizacji kradzionych aut

30 września 2011, 10:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pełną dokumentację, umożliwiającą rejestrowanie w Polsce kradzionych zagranicznych aut, był w stanie wyprodukować 39-letni fałszerz z Zabrza. Z jego "warsztatu" samochody wyjeżdżały z nowymi dokumentami i przebitymi numerami identyfikacyjnymi.

O zatrzymaniu fałszerza poinformował w piątek rzecznik prowadzącej postępowanie w tej sprawie śląskiej Straży Granicznej, ppłk Cezary Zaborski. To część śledztwa dotyczącego zorganizowanej szajki fałszerzy, jaka działała w ostatnich latach na Śląsku. W sumie prokuratorskie zarzuty w tej sprawie usłyszały już 32 osoby.

W biurze i garażu fałszerza pogranicznicy odkryli m.in. specjalistyczne urządzenie nadrukowujące, komputery, nośniki danych, drukarkę, datownik i jedenaście polimerowych nakładek na pieczęcie. Znaleźli także kilka podrobionych - w całości lub częściowo - dokumentów; wśród nich niemiecki dokument pojazdu (Fahrzeugbrif) oraz niemieckie naklejki legalizacyjne na rejestracje.

"Mężczyzna nie ograniczał się tylko do fałszowania samych dokumentów pojazdów. Swoje usługi rozszerzył o przebijanie numerów identyfikacyjnych, tzw. VIN, by były zgodne z podrobionymi dokumentami" - relacjonował ppłk Zaborski.

Funkcjonariusze Straży Granicznej znaleźli specjalne numeratory do nabijania nowych numerów VIN na elementy nadwozia, a także dwa skradzione samochody: audi A6 i volkswagena golfa, w których miały być sfałszowane numery. Pierwsze auto fałszerz miał akurat "na warsztacie" - miało zarówno oryginalny, jak i przebity VIN; w drugim oryginalne numery były usunięte w całości.

U fałszerza znaleziono też fałszywe dokumenty potwierdzające uprawnienia zawodowe, np. książkę operatora maszyn czy książkę spawacza. W śledztwie ustalono, że 39-latek nie tylko przyjmował i wykonywał zlecenia fałszowania, ale także zlecał innym fałszerzom wykonanie tych dokumentów, których sam nie potrafił podrobić. Za fałszerstwo podejrzanemu grozi do 5 lat więzienia.

Rozbita na początku tego roku na Śląsku grupa przestępcza specjalizowała się w fałszowaniu wszelkiego rodzaju polskich i zagranicznych dokumentów - od paszportów, dowodów osobistych i praw jazdy, poprzez dyplomy ukończenia studiów i świadectwa szkolne, po wszelkie urzędowe zaświadczenia i uprawnienia zawodowe. Fałszerze działali na wielką skalę, podrabiając nawet kilkadziesiąt dokumentów tygodniowo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj