Dziennik Gazeta Prawana logo

Niewypał! Dojedziemy do granicy, a potem drzewa i krzaki

30 września 2011, 09:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Po polskiej stronie budowa, po ukraińskiej - cisza, drzewa i krzaki. Oto obraz szumnie zapowiadanego przejścia granicznego Budomierz-Hruszew na Podkarpaciu - alarmuje "Nasz Dziennik".

Jak podkreśla Józef Michalik, starosta powiatu lubaczowskiego, na terenie którego trwają prace, inwestycja przed Euro 2012 nie będzie wprawdzie gotowa, ale na czas mistrzostw odprawy w Budomierzu po polskiej stronie zostaną uruchomione. Pytanie tylko po co. "Wszystko bowiem wskazuje na to, że polscy pasażerowie dojadą do granicy i na tym się ich podróż zakończy" - prognozuje starosta lubaczowski.

Zaniechania budzą obawy marszałka województwa podkarpackiego, który jest inwestorem budowanej drogi dojazdowej do przejścia. "Zastój w Budomierzu powoduje naruszenie całej struktury granicy polsko-ukraińskiej" - ocenia marszałek Mirosław Karapyta. Podkreśla, że wielokrotnie monitował w tej sprawie u władz ukraińskich, ale jak dotąd bez widocznych rezultatów.

Przejście Budomierz-Hruszew ma być przeznaczone dla samochodów do 3,5 tony. Plan obejmuje powstanie tam 17 pasów o przepustowości około trzech tysięcy pojazdów i około ośmiu tysięcy osób na dobę. Koszt inwestycji to ponad 200 mln zł. Z perspektywy niełatwej sytuacji na podkarpackim rynku pracy, nowe przejście to szansa na ożywienie współpracy gospodarczej po obu stronach granicy, z czym wiążą nadzieje lokalne władze i przedsiębiorcy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj