Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojna na drogach? To przepisy trzeba zmienić

3 sierpnia 2011, 17:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wojna na drogach? To przepisy trzeba zmienić
Inne
Zwykło się sądzić, że kierowcy samochodów nie przepadają za motocyklistami. Czy jest tak naprawdę? Wśród kierowców aut przeprowadzono ankietę, prosząc o zajęcie stanowiska wobec obiegowych opinii ma temat motocyklistów. Wyniki okazały się zaskakujące.

Krzywdzące stereotypy?

Prawie połowa kierowców aut uważa się za fanów motocykli – to pierwsza niespodzianka. Co jeszcze bardziej zaskakujące, aż dwie trzecie badanych twierdzi, że motocykliści nie stanowią na drogach większego zagrożenia od kierowców samochodów. Tylko 36% jest przeciwnego zadania. Czyżby więc stereotyp o niechęci, jaką kierowcy aut darzą motocyklistów, okazał się mocno przesadzony? 

Grzechy główne motocyklistów

Kierowcy samochodów bynajmniej nie uważają motocyklistów za aniołki. Które z obiegowych opinii uznali za prawdziwe? Aż 80% kierowców aut uważa, że motocykliści jeżdżą z nadmierną prędkością. Nie zgadza się z nimi zaledwie 17%. Niemal równie często zarzuca się motocyklistom wpychanie się między inne pojazdy, np. oczekujące na zmianę świateł na skrzyżowaniu – za rzeczywisty problem uważa to 70% badanych. Ponad połowa kierowców aut sądzi, że motocyklistów cechuje nadmierna brawura. 39% uważa, że motocykliści są nieprzewidywalni na drodze – jednak z tezą tą nie zgadza się ponad połowa badanych. Zaledwie co piąty z ankietowanych uważa, że motocykliści wymuszają pierwszeństwo.

Co zmienić najpierw?

Zapytano kierowców, jakie rozwiązania poprawiłyby komfort wspólnego użytkowania dróg. Najwięcej, bo aż dwie trzecie badanych zgodziło się, że potrzebne są zmiany na poziomie zasad organizacji ruchu drogowego w miastach. Prawie połowa uznała, że należy zaostrzyć zasady wydawania prawa jazdy na motor. Niemal co trzeci ankietowany chciałby podniesienia kar dla motocyklistów łamiących zasady ruchu drogowego. Polskie prawo drogowe bywa nieprecyzyjne – komentuje Agnieszka Kaźmierczak, reprezentująca serwis Yanosik.pl. - Z jednej strony trudno dziwić się irytacji kierowców tkwiących w korku, podczas gdy motocykliści przeciskają się między pojazdami. Z drugiej – przecież nikt tego motocyklistom nie zabrania. Być może należałoby rozważyć import rozwiązania z Włoch, gdzie dla jednośladów wydziela się dodatkowe miejsce przed skrzyżowaniami.

Nie taki motor straszny

Policyjne statystyki potwierdzają, że opinia, jakoby motocykliści powodowali szczególnie duże zagrożenie na drogach, jest przesadzona. W ubiegłym roku byli sprawcami 3% wypadków – okazało się, że częściej od nich wypadki powodowali rowerzyści. Motocykliści częściej jednak ginęli w spowodowanych przez siebie wypadkach – aż co siódmy kończył się tragicznie. Warto zaznaczyć, że w statystyce nie uwzględniono wypadków spowodowanych przez kierujących motorowerami (pojazdami o pojemności silnika nieprzekraczającej 50 cm3 i konstrukcji uniemożliwiającej jazdę z prędkością ponad 45 km/h, których prowadzenie nie wymaga prawa jazdy).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Własne
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj