Dziennik Gazeta Prawana logo

Lenistwo ma napęd na cztery koła

12 października 2007, 16:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tu nie trzeba robić nic. Captiva sama zmienia biegi, wyciąga z błota i wdrapuje się pod górę. Jedyne zajęcie to trzymanie kierownicy i deptanie gazu. Oto wielka i mocna pokusa z techniką 4x4. Prosto od chevroleta.

Wygląd…
Rasowy. Captiva jeździ na dużych kołach i ze słusznym prześwitem (20 cm). Dlatego jest idealna na wypad w góry, na grzyby i ryby.

Trafione proporcje, dobrze dopracowane szczegóły. Wysoki i szeroki przód, duże reflektory, mocne relingi dachowe plus wybrzuszone błotniki. W garażu zajmuje sporo miejsca - auto ponad 4,6 m długości, 1,85 m szerokości. Jest też plus - rozmiar to szacunek.

Wnętrze…
Wygodne i solidnie poskładane. Czarna skóra to miły luksus, ale zielone podświetlenie radia ginie, kiedy słońce zajrzy mocniej do kabiny. W efekcie słychać co gra, ale nie wiadomo, z jakiej stacji. Poza tym dobre brzmienie plus… kompas.

Możliwości…
Duże! W podstawowej wersji captiva to samochód 5-miejscowy, z 465-litrowym bagażnikiem. 7-miejscowa konfiguracja jest opcjonalna. Wtedy przy komplecie pasażerów kufer połyka ledwie 85 litrów. Jeśli jednak podróżujemy takim autem w piątkę, wtedy ostatnie fotele za jednym pociągnięciem lądują na płasko pod podłogą.

Kiedy złoży się drugi i trzeci rząd siedzeń - wtedy dostajemy miniładownię na 930 l bagaży. Położenie oparcia przedniego fotela pasażera pozwala zapakować 1565 l. Mało tego, wejdą wtedy rzeczy o długości 2,7 m. Oczywiście do pakunków można dostać się, otwierając całą klapę lub tylko samą tylną szybę. Praktyczne.

Jazda...
Sprawę załatwia benzynowa V6-ka, która przez automat nakręca bezobsługowy napęd 4x4. 230 KM bardzo sprawnie radzi sobie z prawie 2-tonowym autem. Wystarczy wdepnąć gaz, a prawie 300 Nm momentu obrotowego zabiera się do roboty z przyjemnym pomrukiem. Osiągi? Do 100 km/h w ciągu 8,8 sek., prędkość maksymalna to 204 km/h. Spalanie? Odpowiednie do osiągów…

Za dzielność na wertepach odpowiada elektronika. Układ znany z toyoty RAV4 czy opla antary opracowała japońska firma Toyoda Machine Works. Jak działa? Przy normalnej jeździe system przekazuje 100 proc. momentu obrotowego na przód. Kłopoty? W ciągu 100 milisekund następuje podział między koła przednie i tylne w stosunku 50/50 - od razu robi się pewniej.

Poza tym bezpieczeństwa pilnuje elektronika, dzięki której chevy na asfalcie jeździ jak limuzyna. Naprawdę można się rozleniwić. Gdyby jeszcze ktoś wymyślił tankowanie auta "w powietrzu"…

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj