Z przodu większe nerki i zmienione ospoilerowanie - wszystko dla sprawniejszego chwytania powietrza do silnika. Światła mają wzmocniony zarys - wyraźne, bardziej dystyngowane
"spojrzenie". O ile model pięciodrzwiowy nie znienił formy, to nowa "jedynka" w wydaniu 3d przypomina nietypowe coupe.
W obu autach, pod długą maską jeszcze mocniejsze serca. Motory benzynowych wersji 118 i 120 mają teraz odpowiednio 143 KM i 170 KM - czyli o 14 KM i 20 KM więcej. Podkręcono również
turbodiesle - nowe 118d to 143 KM (plus 21 KM). Odmiana 120d dostała 14 koni ekstra, w efekcie mamy 177 KM pod nogą.
Ręka inżynierów nie tknęła silników skrajnych modeli. Najsłabsze 116i/116 KM zostało zastrzeżone dla wersji 5d. Jednak topową sześciocylindrową rzędówkę (265 KM) dostaniemy także w
karoserii trzydrzwiowej - takie 130i "setkę" zalicza po odliczeniu do sześciu, o 0,1 sekundy lepiej od 5d.
Nowością jest "Brake Energy Regeneration System" - rewolucyjny układ odzyskuje część potencjału traconego przy hamowaniu. Podobno BERS pozwala oszczędzić średnio ok. 3
procent paliwa - zawsze coś...
Odmłodzone rodzeństwo błyszczy na salonie samochodowym w Genewie. Zaraz po show, bawarskie "jedynki" trafią do sprzedaży. W Niemczech model trzydrzwiowy ma być tańszy o 750
euro (ok. 3000 zł).
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
