Dziennik Gazeta Prawana logo

Uwaga! Grozi zacięciem…

12 października 2007, 15:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tak wygląda ostrze, które "goli" w 3 sekundy do "setki". Waży tylko 300 kg i ma silnik od japońskiego ścigacza. Przedstawiamy roadrazer - szalony duński wynalazek z węgla i aluminium.
Włókna węglowe są wszędzie - od supermocnego monocoque, w którym siedzi dwoje ludzi, po poszczególne, wymienne części nadwozia. Producent twierdzi, że roadrazer zapewnia wrażenia porównywalne z jazdy bolidem F1. Sumując spiczastą karoserię i plątaninę aluminiowego zawieszenia, plus wielkie wyczynowe opony, nie można spodziewać się grzecznej karocy…

Zwłaszcza że pod wściekle pomarańczowa skorupą siedzi krzyżówka sześciostopniowej skrzyni sekwencyjnej i silnika prosto z suzuki hayabusy - jednego z najszybszych motocykli świata. Z pojemności 1.3 l wyskakuje 180 koni mocy - to wystarcza, by odliczyć do trzech i gnać 100 km/h.

Zapożyczeniem z Formuły 1 jest także kierownica - trzeba ją zdjąć, by wcisnąć się do środka. Mało tego, nawet fotel trzeba zamówić sobie pod… wymiar ciała.

Teraz tylko przymiarka, przelew na 50 tysięcy funtów (ok. 300 tysięcy zł) i można legalnie jeździć po drogach. Przynajmniej w Danii i Wielkiej Brytanii…
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj