Wystarczy kupić specjalną, białą wersję golfa, jetty lub beetla, a w bagażniku będzie czekała najprawdziwsza gitara firmy First Act.
Oczywiście nie jest to taka zwyczajna gitarka, tylko stuningowany sprzęt, specjalnie opracowany dla vw. Wiosło, polakierowane na biało, ma zdobniki w kolorze tapicerki samochodu, a pasek to najprawdziwszy pas bezpieczeństwa.
Na pokrętłach i gryfie wytłoczono znaczek vw. Najlepsze jest to, że każda z gitar ma tabliczkę z numerem vin (numer identyfikacyjny, każdy samochód ma inny) takim samym jak auto.
A co z "piecem"? O tym też pomyśleli, wystarczy wpiąć się do samochodowego audio i jazda. Producent zapewnia, że jakość dźwięku można porównać do riffów Slasha.
Zobaczcie i posłuchajcie…
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
