Nowy citroen C5 w stu procentach pomiesza szyki lagunie, modeno i innym w podobnych rozmiarach. Choćby przez swój wygląd - wreszcie udało się Francuzom zbudować naprawdę ciekawy samochód klasy średniej.

Największą rewolucją jest "wymiana" pięciodrzwiowej limuzyny na klasycznego sedana. Kombi ma harmonijny, modny kształt. Oba auta prezentują się atrakcyjnie - od początku do końca. Brawo!

Poza urodą, można być pewnym bogatego wyposażenia. Na pokładzie nie zabraknie przestrzeni, wygód i poduszek powietrznych (od 7 do 9 airbagów). Druga generacja "ce piątki" urosła w porównaniu do pierwszej. Wymiary - 4.78 m długości (+3.5 cm) i 1.86 m (+8cm) szerokości. Rozstaw osi rozciągnięto o 7 cm do 2.82 m - pasażerowie tylnej kanapy będą zadowoleni z miejsca na nogi.

Patent z kierownicą pożyczono od C4 - ruchomy wieniec i nieruchomy środek z którego będzie można sterować funkcjami auta. Lista gadżetów zawiera np. elektryczny hamulec postojowy, automatyczną skrzynię z trybem sportowej zmiany biegów.

Skąd moc? Silniki benzynowe - 1.8/127 KM, 2.0/143 KM lub najmocniejszy 3.0 V6 215 KM. Turbodiesle HDi - 1.6 /110 KM, 2.0/138 KM, 2.2/173 KM albo z 2.7 V6/208KM. Na życzenie o komfort podróżowania zadba trzecia generacja hydropneumatycznego zawieszenia (tak jak we flagowej limuzynie C6) - układ seryjnie będzie zakładany do modeli z V-szóstkami.

Kiedy na drodze? Obiecują przyszły rok. Trzymamy za słowo.