Dziennik Gazeta Prawana logo

Zobacz, co zrobić z zalanym autem

19 maja 2010, 10:56
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Zobacz, co zrobić z zalanym autem
Inne
Zwykły samochód to nie amfibia - nie popłynie przez fale żywiołu. Czym grozi jazda po zalanych wodą ulicach? Czy podtopione auto można jeszcze uratować? Kiedy cztery kółka nadają się już tylko na złom a kiedy opłaca się reanimacja topielca? Poznaj odpowiedzi na wszystkie pytania
podtopienia_na_l_s_283321a_785973.jpg

Tegoroczna wiosna obfituje w ulewne deszcze, których efektem są powodzie i podtopienia. . W przypadku tych ostatnich skala spustoszeń zależy od kilku czynników, m.in. od tego, jak bardzo i jak długo były zalane, czy w czasie kontaktu z wodą pracowały, czy też były zaparkowane i czy są to auta nowoczesne, czy może starsze, z mniejszą ilością elektroniki.

- nadaje się już tylko na złom. Tyle czasu wystarczy, żeby woda wraz ze szlamem dostała się we wszystkie zakamarki - ostrzega magazyn "Auto Świat".

, ale z racji ich niskiej wartości jest to całkowicie nieopłacalne. Każdą część trzeba by rozebrać, umyć, osuszyć i zakonserwować. Dotyczy to nie tylko wyposażenia wnętrza, osprzętu, tapicerki, lecz także skrzyni biegów czy tylnego mostu. W nowych, nafaszerowanych elektroniką autach jest to zupełnie niewykonalne. Oczywiście, znajdą się warsztaty, które będą próbowały przywrócić te pojazdy do stanu używalności. Tyle tylko, że takie zabiegi polegają zwykle jedynie na zamaskowaniu uszkodzeń.

. Jeżeli pracujący silnik zassał wodę, to suszenie już nie wystarczy - pomóc może co najwyżej kapitalny remont.

i gdy kontakt z wodą trwał bardzo krótko. Najważniejsze w takiej sytuacji jest to, żeby osuszaniem zająć się jak najszybciej - z każdą chwilą zniszczenia się pogłębiają.





, ale tylko wtedy, jeśli nie można ich było uniknąć. Jeżeli ubezpieczyciel udowodni, że ktoś kontynuował jazdę, choć widział, że droga jest zalana, to ma prawo odmówić wypłaty odszkodowania. Żadna polisa autocasco nie chroni bowiem przed bezmyślnością i brawurą.

- Z suszeniem nie wolno zwlekać, bo wewnątrz mokrego auta błyskawicznie rozprzestrzeniają się grzyby i pleśń. Niektóre elementy, np. maty wygłuszające czy podsufitki, po zamoczeniu mogą nie nadawać się już do ponownego użycia. Należy zacząć od wyjęcia wszystkich elementów tapicerki, które uda się zdemontować. W przypadku poważnych zalań warto też użyć osuszaczy lub dmuchaw dostępnych (za ok. 50 zł za dobę) w wypożyczalniach sprzętu budowlanego.

- Przed podjęciem decyzji o naprawie auta należy policzyć, czy będzie ona opłacalna. Jeśli kilkuletni samochód ma uszkodzony silnik, zalaną elektronikę oraz wnętrze, to jego złomowanie może się okazać najsensowniejszym rozwiązaniem. Wielu poszkodowanych stara się zatuszować ślady powodzi, a następnie sprzedać auto, zatajając jego przeszłość. Teoretycznie pozwala to zminimalizować straty. W praktyce okazuje się jednak, że wszystkich śladów podtopienia nie uda się nigdy usunąć. Kiedy nabywca takiego pojazdu odkryje prawdę, może się domagać odszkodowania, a nawet oskarżyć sprzedawcę o oszustwo.





- Zła wiadomość dla właścicieli nowoczesnych aut: po całkowitym zalaniu większość z nich już nigdy nie odzyska pełnej sprawności. Dotyczy to w szczególności pojazdów wyposażonych w instalacje typu CAN-bus, na które składają się liczne i rozmieszczone w wielu miejscach moduły sterujące poszczególnymi podzespołami. Właściwa praca takiej instalacji jest możliwa, gdy wszystkie elementy działają prawidłowo, a tego po zalaniu nie sposób zagwarantować! Chyba że ktoś podejmie się rozbiórki całego auta i weryfikacji wszystkich modułów oraz ich połączeń, za co ze względu na olbrzymi nakład pracy trzeba będzie zapłacić kilka tysięcy złotych (bez wydatków na części).

Prawdziwe problemy z elektroniką pojawiają się w chwili, kiedy układy zaczynają korodować - często zalane podzespoły przestają działać dopiero po kilku tygodniach lub nawet miesiącach od chwili kontaktu z wodą.

- Jeśli auto zostało zalane, to zanim spróbujesz uruchomić silnik, upewnij się, że nie ma w nim wody i że nie zostanie ona do niego zassana. Pamiętaj: wody w przeciwieństwie do powietrza nie da się sprężyć. Jeśli trafi do cylindrów, silnik ulegnie zniszczeniu - pogną się korbowody, może też dojść do uszkodzenia głowicy. Jeśli w układzie dolotowym widać choćby ślady wilgoci, silnik powinien zostać przygotowany do uruchomienia przez profesjonalny warsztat.





Więcej czytaj na www.autoporadnik.pl

p

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj