Kubica stresował się przed egzaminem na placu manewrowym
Usunięcie z egzaminu na prawo jazdy placu manewrowego będzie rewolucyjną zmianą. Większość ekspertów twierdzi, że to jest relikt przeszłości i my przychylamy się do ich zdania. Prowadziliśmy od dłuższego czasu analizy na ten temat - powiedział minister Klimczak.
Do pomysłu szykowanego przez ministerstwo infrastruktury na łamach "Faktu" odniósł się jeden z najlepszych polskich kierowców. Krótko mówiąc Kubica nie jest entuzjastą planowanej reformy. Plac manewrowy to był dla mnie najbardziej stresujący moment podczas zdawania na prawo jazdy. Pamiętam swój egzamin, kiedy miałem 17 lat, dawniej można było zdawać w tym wieku. Pierwszym etapem był test i to zdałem bez problemu. Jak już przeszedłem przez plac manewrowy, to powiedziałem sobie: "Dobra, teraz chyba już będzie okej" - przyznał w rozmowie z "Faktem" Kubica.
Manewrowanie ważna część prowadzenia samochodu
Zdaniem byłego kierowcy usunięcie placu manewrowego z egzaminu na prawo jazdy w przyszłości sprawi, że na brak pracy nie będą narzekać ubezpieczyciele. Był to jeden z trudniejszych elementów. Nie wiem, jaki tok myślenia za tym stoi i nie chcę tego oceniać, ale jeśli plac zostanie usunięty, to myślę, że ubezpieczalnie będą miały w przyszłości więcej pracy. W dzisiejszych czasach jest oczywiście łatwiej, bo wiele aut posiada systemy autoparkowania, kamery i czujniki, ale manewrowanie to nadal aktywna i bardzo ważna część prowadzenia samochodu - zakończył Kubica.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.