(galeria obok). Po Chinach, które
Patrick Demarchelier uwiecznił w kalendarzu z 2008 roku, oraz Botswanie, którą Peter Beard fotografował rok później, w 2010 roku przyszedł czas na Brazylię i amerykańskiego fotografa
Terry’ego Richardsona, ekscentryka, artystę znanego z zamiłowania do prowokacji czy skandali.
. Swoim obiektywem stara się prowokować, jednak przez prostotę podkreśla najbardziej
słoneczne aspekty kobiecości. , nawiązaniem do pierwszych wydań autorstwa Roberta Freemana (1964), Briana
Duffy’ego (1965) i Harry’ego Peccinotti (1968 i 1969).
Francesco Negri Arnoldi, były profesor historii sztuki Uniwersytetu Salento w Lecce oraz Uniwersytetu Tor Vergata w Rzymie, zalicza Kalendarz autorstwa
Richardsona do nurtu sztuki pop. Uważa, że jest "".
. "Wielki fotograf stara się uchwycić chwilę. Właśnie dlatego fotografuję bez dodatkowego sprzętu i bez pomocy asystentów.
. Obiektywem jest moje oko, moja charyzma, moja umiejętność dostrzegania chwili i prawdy w dowolnej postaci: ujęcia, kolorów, świata, scenerii.
To one stanowiły zawsze sedno mojej sztuki fotograficznej." - mówi Richardson.
Catherine McNeil, Abbey Lee Kershaw i Mirandę Kerr z Australii, Eniko Mihalik z Węgier, Marloes
Horst z Holandii, Lily Cole, Daisy Lowe i Rosie Huntington-Whiteley z Wielkiej Brytanii, Georginę Stojilijkovic z Serbii oraz dwie rodowite Brazylijki Gracie Carvalho i Anę Beatriz Barros.
>>>Naga Polka w kalendarzu Pirelli 2009
>>>Kalendarz Pirelli - nagie sceny nowej edycji
>>>Kalendarz Pirelli 2010 - zdjęcia z przecieku