Infrastruktura publiczna musi się rozwijać w tempie, które jest dostosowane do tempa rozwoju rynku samochodów elektrycznych - zaznacza Czyżewski.

Reklama

Dodaje, że "sytuacja w Polsce w tej chwili wygląda w taki sposób, że w przestrzeni publicznej mamy blisko 4 tysiące punktów ładowania, czyli miejsc, gdzie przysłowiowy Kowalski może podjechać i podładować swój samochód".

Prezes Greenway Polska zauważa, że "w zasadniczej części są to ładowarki wolne, do 11-22 kW, natomiast mamy całkiem już rozbudowaną infrastrukturę szybkiego ładowania o mocy 50, 100, 150 kW, która umożliwia to, żeby przejechać przez Polskę nie tracąc zbyt wiele czasu na doładowanie".

Reklama