Dziennik Gazeta Prawana logo

Silnik benzynowy i diesel do muzeum. Polacy zaskoczeni nowymi przepisami

21 czerwca 2022, 08:55
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Samochód elektryczny
<p>Samochód elektryczny</p>/Materiały prasowe
Samochody spalinowe, czyli z silnikiem Diesla i benzynowym, zostaną zakazane od 2035 roku. Po wejściu nowych przepisów w salonach do kupienia będą wyłącznie auta z napędem elektrycznym i tylko takie będą produkowane. Jak Polacy postrzegają rewolucję w motoryzacji?

Samochody spalinowe od 2035 roku znikną z salonów sprzedaży. Parlament Europejski w Strasburgu zagłosował za ograniczeniem dopuszczalnej emisji CO2 przez nowe auta o 100 proc. To część pakietu "Fit for 55".

Większość światowych producentów aut zadeklarowała odejście od napędów spalinowych w najbliższych latach. Każdy chce być "zielony", ale łatwo nie będzie. Według Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów ACEA, w Europie w 2021 r. samochody w pełni elektryczne stanowiły tylko 9,1 proc. wszystkich rejestrowanych nowych aut. Z drugiej strony rynek EV rozkwita. W zeszłym roku, wg danych PSPA, liczba elektryków tylko nad Wisłą wzrosła prawie dwukrotnie w porównaniu z 2020 r. (+98 procent r/r).

Auta z silnikiem na benzynę lub diesla będzie można kupić tylko na rynku wtórnym. A następnie jednostki spalinowe staną się eksponatami muzealnymi. Jak Polacy postrzegają nadchodzącą rewolucję w motoryzacji?

Zakaz samochodów benzynowych i z silnikiem Diesla, ale dlaczego?

Z najnowszego raportu firmy badawczej InsightOut Lab i marki Volkswagen wynika, że tylko co czwarty (24 proc.) ankietowany słyszał o „elektryfikacyjnych” planach koncernów. Czyli ponad 3/4 (76 proc.) badanych nie wie, by którakolwiek z marek motoryzacyjnych planowała zakończenie produkcji spalinówek w bliskiej przyszłości.

Pytani o powody, dla których firmy samochodowe decydują się na odejście od ropy, Polacy w większości (64 proc. badanych) wskazują przesłanki ekologiczne. Walkę z konsekwencjami kryzysu klimatycznego zaznaczyło 35 proc., a 29 proc. postawiło n obniżenie poziomu hałasu i podwyższenia jakości powietrza. Dostosowanie do zmian w prawie wybrał co czwarty badany (24 proc.).

volkswagen-id5-pro-37344836.jpg
Volkswagen ID.5 Pro

Które samochody nie wjadą do strefy czystego transportu w Krakowie i Warszawie?

Polskie prawo umożliwia samorządom tworzenie stref czystego transportu (SCT). Pionierem może być Kraków, który przewiduje uruchomienie SCT od 1 stycznia 2023 roku. Śladem stolicy Małopolski podąża także Warszawa. Ustawa nie precyzuje jednak zasad, które regulowałby wjazd do stref, stąd każda gmina może ustanowić własne reguły gry. Choćby w oparciu o klasę emisji spalin, jak w miastach Europy Zachodniej. Wspomniane Kraków i Warszawa planują stworzyć strefy czystego transportu w oparciu o normy Euro. Swoje założenia uzasadniają badaniami.

Władze Krakowa stwierdziły, że największym źródłem szkodliwych emisji są samochody z silnikiem Diesla spełniającym normę Euro 4 lub starsze. Stąd propozycja włodarzy przewiduje, że od stycznia 2023 r. do SCT będzie można wjeżdżać pojazdami spełniającymi normę Euro 3 i nowszymi. By już od 1 stycznia 2024 r. wpuszczać diesle z Euro 4 i wyżej; od 1 lipca 2025 r. - Euro 5. A Euro 6 dla silników Diesla i Euro 4 dla pojazdu z silnikiem benzynowym będzie granicą od 1 stycznia 2027 roku.

3235842-spaliny-samochodowe.jpg
Spaliny samochodowe

W przypadku Warszawy 17 proc. samochodów osobowych poruszających się po ulicach wyprodukowano przed 2006 r i to właśnie ta najstarsza grupa aut emituje najwięcej zanieczyszczeń – 37 proc. emisji tlenków azotu (NOx) oraz 52 proc. pyłów (PM). Pomiary wskazują, że emisje szkodliwych gazów wzrastają nawet kilkukrotnie wraz z wiekiem pojazdów. Jednocześnie samochody z silnikiem Diesla emitują w stolicy więcej zanieczyszczeń niż pojazdy benzynowe z podobnych roczników.

Okresy obowiązywania norm Euro dla samochodów benzynowych i z silnikiem Diesla

Norma emisji Diesel i pierwsza rejestracja auta Benzyna i pierwsza rejestracja auta
Euro 1 1993-1996 1993-1996
Euro 2 1997-2000 1997-2000
Euro 3  2001-2005 2001-2005
Euro 4 2006-2010 2006-2010
Euro 5 2011-2013 2011-2014
Euro 6 2014 - 31 sierpień 2018 2015 - 31 sierpień 2018
Euro 6d od 1 września 2018 od 1 września 2018

Strefy Czystego Transportu w Polsce to problem, czy ułatwienie?

Jak Polacy postrzegają wprowadzenie SCT? Prawie połowa badanych (48 proc.) uważa, że to pomoże zredukować emisję spalin w miastach, a prawie 1/3 (32 proc.) spodziewa się mniejszego hałasu. Do tego 1/5 ankietowanych jest zdania, że takie zamknięte zony zwiększą zainteresowanie kierowców samochodami w pełni elektrycznymi.

Przeciwnego zdania jest nieco ponad 1/3 Polaków – oni przewidują, że utworzenie SCT utrudni życie zarówno mieszkańcom, jak i przyjezdnym. Tylko 19 proc. ankietowanych odpowiedziało, że strefy pomogą ograniczyć korki.

Co SCT dają w praktyce? Dobrym przykładem może być Londyn. Tam po wprowadzeniu strefy ultraniskiej emisji stężenie dwutlenku azotu pomiędzy 2016 a 2019 r spadło o 44 proc. W tym samym czasie liczba tamtejszych szkół publicznych, wokół których powietrze było niedopuszczalnie zanieczyszczone, spadła o 97 proc.

spaliny-samochodowe-37481383.jpg
Spaliny samochodowe

Samochody elektryczne i autonomiczne to koniec korków?

Dwóch z pięciu Polaków (41 proc.) uważa, że częściowa lub całkowita autonomizacja pojazdów pozwoli zmniejszyć korki na drogach i emisję spalin. Odsetek ten wyraźnie przewyższa część głosów przeciwnych, których było 27 proc. Jednak 32 proc. odpowiadających nie miało zdania na ten temat, co w ocenie badaczy może wskazywać, że temat ten wciąż nie jest dość dobrze znany zwykłym obywatelom.

zauważają analitycy.

Ładowarek tyle co stacji paliw, wtedy kupię samochód elektryczny

Ponad połowa ankietowanych (51 proc.) uznała, że gdyby w Polsce było tyle miejsc do ładowania aut elektrycznych co tradycyjnych stacji benzynowych, ludzie chętniej kupowaliby samochody na prąd. Po drugiej stronie barykady było 22 proc. pytanych, a 28 proc. nie miało zdania.

Trudno dziwić się sceptykom, jeśli w Polsce liczba stacji ładowania (ok. 2 tys.) jest wciąż niska w porównaniu z innymi krajami. Tylko w Londynie ładowarek jest czterokrotnie więcej (ok. 8 tys.). Według Global Electric Vehicle Outlook 2022, na jedną stację ładowania w Polsce przypadało na koniec 2021 r. ok. 10 aut elektrycznych, podczas gdy np. w Hiszpanii – 20, a w Norwegii – prawie 30. Wynika to oczywiście z większej liczby aut elektrycznych we wskazanych krajach.

volkswagen-id3-i-ladowarka-ionity-37488113.jpeg
Volkswagen ID.3 i ładowarka IONITY/Gudrun Muschalla
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj