Dziennik Gazeta Prawana logo

Policjant wyszedł ze szpitala i jedzie dalej w szczytnym celu

22 września 2021, 14:45
[aktualizacja 22 września 2021, 16:56]
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Policjant
<p>Sebastian Nowacki, funkcjonariusz Komendy Miejskiej Policji w Płocku</p>/Policja
Policjant z Płocka mł. asp. Sebastian Nowacki, który jadąc rowerem, aby wesprzeć zbiórkę pieniędzy na leczenie chorej na nowotwór 19-letniej Aleksandry, uległ w środę wypadkowi, opuścił po badaniach szpital i kontynuuje charytatywną wyprawę. Obecnie jest na trasie z Grudziądza do Gdańska.

"Nie odpuszczam, jadę dalej" - powiedział Sebastian Nowacki. Zapewnił, że jego plany, mimo środowego wypadku i obrażeń, których doznał, nie zmieniły się - zamierza kontynuować jazdę rowerem bez snu, by dotrzeć przez Gdańsk na Hel, a następnie do Szczecina, pokonując w sumie tysiąc kilometrów na trasie, w którą wyruszył we wtorek z Radomia.

Nowacki przyznał, że po badaniach, które przeszedł w szpitalu w Grudziądzu lekarze przepisali mu leki i dzięki temu mógł wyruszyć w dalszą podróż. "Wyjechałem właśnie spod szpitala w kierunku Gdańska" - dodał.

O wypadku mł. asp. Sebastiana Nowackiego poinformowała w środę przed południem Komenda Główna Policji (KGP). " przekazała KGP na swym profilu na Facebooku.

Sebastian Nowacki trafił do szpitala na badania, a ekipa techniczna zajęła się jego rowerem. Podkreślano, iż mimo wypadku, policjant z Płocka "jest pełen optymizmu i nadal tryska chęcią dalszej walki". Komenda Wojewódzka Policji w Radomiu uściślała, że do wypadku doszło na odcinku trasy między Bydgoszczą a Grudziądzem.

 – mówił jeszcze w środę przed południem Nowacki. Dopytywany o obrażenia i stan zdrowia, przyznał, iż w wyniku wypadku ma obrzęk głowy z lewej strony i bardzo duży krwiak na prawym udzie. Informował, iż przeszedł m.in. badania tomografem komputerowym i USG. Dodał, iż w wypadku rower, którym jechał, uległ uszkodzeniu, w tym oba koła, a jego naprawą zajęła się towarzysząca mu ekipa.

– relacjonował Nowacki jeszcze podczas pobytu w szpitalu.

Policjant jedzie dalej

Podkom. Aleksandra Calik z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu powiedziała w środę po południu, że Sebastianowi Nowackiemu na trasie towarzyszyć będą obecnie policjanci z lokalnych jednostek. -- podkreśliła.

Mł. asp. Sebastian Nowacki, na co dzień pełniący służbę w Komendzie Miejskiej Policji w Płocku, wyruszył we wtorek rowerem z Radomia do Szczecina, planując przejechać tysiąc kilometrów bez snu, aby pomóc w zbiórce pieniędzy na leczenie chorej na nowotwór 19-letniej Aleksandry. Aktualnie pozostaje ona pod opieką Instytutu "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" w Warszawie.

Mieszkająca w Radomiu 19-latka od kwietnia 2018 r. walczy z nowotworem złośliwym kości i chrząstki stawowej. Przeszła już cztery operacje. Lekarze nie byli w stanie usunąć guza, jednocześnie nie powodując większego zagrożenia. Chemioterapia i radioterapia również zawiodły. Jedynym ratunkiem dla Oli jest podanie leku biologicznego mogącego powstrzymać rozwój choroby, niestety terapia jest bardzo kosztowna i rodzice nie dadzą rady sami uzbierać środków.

Jeszcze przed wyruszeniem w trasę Sebastian Nowacki mówił, że trasa o długości 1000 kilometrów, którą zamierza przejechać non-stop, z krótkimi postojami na picie, jedzenie i toaletę, prowadziła będzie z Radomia do Gdańska i na Hel, a następnie wzdłuż wybrzeża Morza Bałtyckiego do Szczecina.

– mówił Nowacki, który policjantem jest od 9 lat.

- podkreślał policjant.

Na Facebooku Nowacki założył stronę wydarzenia - 1000 km non-stop na rowerze dla Aleksandry. Do charytatywnej wyprawy przygotowywał się pod opieką specjalistów z jednej z płockich akademii zdrowia, natomiast wsparcie techniczne w trakcie przejazdu zaoferował jeden z tamtejszych sklepów rowerowych. Jedno z laboratoriów medycznych zadeklarowało jeszcze przed rozpoczęciem przejazdu, że przekaże po 10 zł za każdy przejechany kilometr przez Nowackiego.

Patronat nad charytatywnym przedsięwzięciem policjanta z Płocka objęli: komendant wojewódzki policji w Radomiu, marszałek Mazowsza i prezydent Radomia.

Policjant walczy o życie dziewczynki

Aleksandra Ziomka od kwietnia 2018 roku walczy z nowotworem złośliwym kości i chrząstki stawowej. Przeszła już cztery operacje. Lekarze nie byli w stanie usunąć guza, jednocześnie nie powodując większego zagrożenia. Chemioterapia i radioterapia również zawiodły. Jedynym ratunkiem jest podanie leku biologicznego mogącego powstrzymać rozwój choroby. Trzydziestodniowa terapia kosztuje 30 tys. zł. Obecnie dziewczynka pozostaje pod opieką Instytutu "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka".

sebastian-nowacki-funkcjonariusz-komendy-miejskiej-policji-w-plocku-37245783.jpg
Policjant
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj