Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolizja z udziałem marszałka Geblewicza. "Manewr nie był świadomym działaniem"

30 czerwca 2021, 11:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policja
Shutterstock
Policja zajmuje się zdarzeniem drogowym, w którym brał udział marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz. "Postępowanie prowadzone jest w sprawie spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym" - podała PAP w środę rzeczniczka prasowa KWP w Szczecinie.

- przekazała PAP rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie podinsp. Alicja Śledziona.

Zdarzenie zostało opisane w środę przez szczeciński oddział "Gazety Wyborczej" po tym, jak nagranie z kamery ciężarówki jadącej drogą S3 w okolicy Klinisk Wielkich zostało opublikowane na Facebooku. 

Wynika z niego, że ciężarówka wyprzedzała inną, jadącą prawym pasem, a po tym manewrze i po przejechaniu jeszcze kilkuset metrów zjechała na prawy pas. Przed nią pojawił się wówczas samochód osobowy, który nagle zahamował przed ciężarówką - doszło do niewielkiej kolizji. Oba pojazdy przejechały jeszcze pewien odcinek i zatrzymały się. Nagranie pokazuje, jak z samochodu osobowego wysiada mężczyzna - według "GW" to marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz - i przez chwilę rozmawia z mężczyzną, który wysiadł z ciężarówki. Nagranie urywa się, gdy mężczyzna z osobówki rozmawia przez telefon.

Komentarz marszałka

Marszałek Geblewicz na swoim profilu facebookowym przyznał w środę, że nagranie dotyczy zdarzenia drogowego, w którym brał udział. Zaznaczył, że "sprawa jest badana przez policję", a on sam "z niecierpliwością oczekuje na jej ustalenia". "Nie byłem jeszcze proszony o złożenie wyjaśnień́, ale jestem gotów do przedstawienia wszystkich okoliczności tego incydentu. Zapewniam, że manewr, który wykonałem, nie był świadomym i celowym działaniem" - napisał.

Jak podkreślił, jest kierowcą "od kilkudziesięciu lat", nigdy nie brał udziału w kolizji, ani w wypadku drogowym, nie ma też na swoim koncie punktów karnych. "Myślę, że żaden kierowca, który kiedykolwiek brał udział w kolizji, nie miał intencji spowodowania zagrożenia, ani dla własnego bezpieczeństwa, ani dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu drogowego" - podkreślił Geblewicz. Dodał, że nie chciałby, aby na podstawie nagrania, "które nie pokazuje całości zdarzenia, wyciągać pochopne wnioski". "Cieszę się, że nikomu nic się nie stało i że obyło się bez strat materialnych" - zakończył wpis.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj