Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemiecka tablica-widmo sposobem na opłaty za parkowanie. Kierowca poniesie srogą karę

8 marca 2021, 06:41
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Elektryczny Nissan Leaf
<p>Elektryczny Nissan Leaf</p>/Nissan
Niemiecka tablica-widmo i opłata za parkowanie z głowy – taki sposób wykombinował sobie pewien kierowca z Warszawy. Opłaciło się? Dopóty dzban wodę nosi, dopóki mu się ucho nie urwie...

Opłaty za parkowanie w Warszawie na celowniku kombinatorów. A najnowszy sposób ujawnili właśnie przedstawiciele stołecznego Zarządu Dróg Miejskich. Podczas kontroli jednej z ulic w pobliżu Starego Miasta kontrolerzy zauważyli Renault bez opłaconego parkowania. Auto miało niemiecką tablicę rejestracyjną – ale naklejkę na szybie z polskim numerem. Na miejsce wezwano policję…

Po sprawdzeniu w bazie danych okazało się, że niemiecka tablica rejestracyjna jest nieważna od sierpnia 2019 roku, a w ciągu ostatnich dwóch miesięcy była zakładana na dwóch innych samochodach – Fiacie i Toyocie. Przyłapany na gorącym uczynku właściciel Renault tłumaczył policjantom, że nie zmieniał tablic rejestracyjnych, a auto zostało zaparkowane w tym miejscu… przez mechanika.

Kontrolerzy wystawili dokument opłaty dodatkowej – przypominamy, że od września 2020 roku kara za nieopłacenie parkowania wzrosła z 50 zł do 250 zł. Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Urzędnicy ZDM powiadomili prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Niemiecka tablica-widmo. Sprawa w sądzie

– relacjonują przedstawiciele ZDM. Urzędnicy nie złożyli jednak broni i zaskarżyli tę decyzję. Sąd przychylił się do skargi i nakazał wszczęcie postępowania.

ZDM doliczył się, że z niemieckiej tablicy-widmo korzystano przynajmniej 23 razy, by uniknąć opłat za parkowanie. Szkodę oszacowano na 1150 zł.

nissan-leaf-28194461.jpg
Nissan Leaf/MARCIN GORECKI

– oceniają urzędnicy ZDM. – – wyjaśniają.

nissan-leaf-28194466.jpg
Nissan Leaf

Lawina mandatów. Nissan 10 razy skuteczniejszy niż kontroler

Ulice warszawskiej SPPN od stycznia 2020 roku patrolują trzy Nissany Leaf, które automatycznie skanują tablice rejestracyjne i wyłapują "piratów parkingowych". Jedno auto potrafi skontrolować dziesięć razy więcej samochodów niż dwuosobowy pieszy patrol.

W zeszłym roku Nissany ZDM przejechały ponad 68 tys. km i skontrolowały 1 342 313 parkujących pojazdów. Każdy z nich w praktyce dwa razy, bo kontrola polega na dwukrotnym – w przeciągu kilku minut – sprawdzeniu auta parkującego w tym samym miejscu. Chodzi o wykluczenie tych kierowców, którzy przed chwilą przyjechali i jeszcze klikają w aplikacji, albo właśnie poszli zapłacić do parkomatu. To skończyło się wystawieniem 165 722 mandatów.

ZDM zapowiada, że system kontroli stanie się jeszcze skuteczniejszy – w tym roku planuje kupić cztery kolejne auta z urządzeniami kontrolnymi na dachu.

nissan-leaf-28194471.jpg
Nissan Leaf
nissan-leaf-zdm-warszawa-37086130.jpg
Nissan Leaf ZDM Warszawa
nissan-leaf-kontroluje-auta-w-warszawie-12572189.png
Nissan Leaf kontroluje auta w Warszawie/ZDM

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj