Dziennik Gazeta Prawana logo

Samochodem zdemolowała stację Orlen w Rymaniu. Była pod wpływem środków odurzających

2 marca 2021, 12:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policja fot. Shutterstock
<p>Policja fot. Shutterstock</p>/shutterstock
37-latka była pod wpływem środków odurzających, gdy wjechała w budynek stacji paliw w Rymaniu. Tak wynika ze wstępnych badań chemiczno-toksykologicznych, które otrzymała kołobrzeska policja – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ryszard Gąsiorowski. RMF FM donosi, że kobieta została aresztowana na 3 miesiące. 

Jak podał prok. Gąsiorowski, Komenda Powiatowa Policji w Kołobrzegu otrzymała wstępne wyniki badań chemiczno-toksykologicznych z krwi pobranej od 37-letniej Katarzyny A.

– powiedział prok. Gąsiorowski.

Nieoficjalnie PAP dowiedziała się, że 37-latka miała być pod wpływem marihuany, jeszcze na stacji paliw miała wypalić "jointa". Ponadto u zatrzymanej policja znalazła nieznaczną ilość tego środka odurzającego.

Prok. Gąsiorowski poinformował, że podejrzanej postawiony zostanie kolejny zarzut, który formowany będzie na podstawie pełnych wyników badań potwierdzających to, czy 37-latka była po zażyciu czy pod wpływem środków odurzających. Dodał, że gdy akta wrócą do prokuratury po posiedzeniu aresztowym, które sąd zaplanował na wtorek, wydane zostanie postanowienie o zmianie postawionych zarzutów.

37-letniej Polce mieszkającej w Holandii Prokuratura Rejonowa w Kołobrzegu przedstawiła w poniedziałek trzy zarzuty sformułowane w oparciu o pięć artykułów Kodeksu karnego.

– mówił w poniedziałek prok. Gąsiorowski.

37-latka usłyszała także zarzut wywierania wpływu na czynności policji. Miała przemocą, uderzając lusterkiem samochodu, zmusić funkcjonariusza do zaniechania próby jej zatrzymania oraz nie wykonać polecenia zatrzymania się do kontroli drogowej. Kobieta jest także podejrzana o posiadanie nieznacznej ilości marihuany. Najwyższa kara, jaka grozi za popełnienie poszczególnych czynów, to - odpowiednio - do 3 i 5 lat pozbawienia wolności.

Areszt na trzy miesiące

37-letnia kobieta w noc z 27 na 28 lutego wjechała srebrnym bmw w budynek stacji paliw Orlen w Rymaniu (woj. zachodniopomorskie). Na miejscu byli już policjanci wezwani do interwencji przez obsługę obiektu. Mimo próby jej zatrzymania, oddanych przez policję strzałów, kobieta odjechała i sama zgłosiła się do jednego z komisariatów policji w oddalonym o ponad 40 km Koszalinie. Została zatrzymana.

Filmik, który z zajścia na stacji paliw nagrali świadkowie, został umieszczony w Internecie. Jest szeroko komentowany, w tym także w kontekście działań policji.

Oceną interwencji policji i zasadnością użycia broni palnej ma zająć się wydział kontroli KWP w Szczecinie. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj