Klub PiS złożył w ubiegły piątek w Sejmie projekt zakładający rezygnację z możliwości odmowy przyjęcia mandatu karnego na rzecz jedynie ewentualnego zaskarżenia nałożonego mandatu do sądu. Obecnie jest tak, że w razie odmowy przyjęcia mandatu, organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie.
Projekt budzi zastrzeżenia koalicjanta PiS - Porozumienia, a także wielu prawników, m.in. Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Krytykują go także politycy: KO, Lewicy, PSL, Konfederacji.
"To jest biurokracja"
Sobolewski przyznał w piątek w TVP Info, że PiS jest w trakcie rozmów z Porozumieniem m.in, na temat tego projektu. - powiedział. Dodał, że projekt będzie kwestionowany przez partie "totalnej opozycji", ale to będzie już przedmiotem zmagań na forum parlamentu.
Uzasadniając słuszność projektu Sobolewski stwierdził, że obecnie nie ma możliwości odwołania się od przyjętego już mandatu, a proponowana nowela taką możliwość wprowadza. - powiedział Sobolewski.
Jego zdaniem, takie rozwiązanie spowoduje też odciążenie sądów. - stwierdził szef Komitetu Wykonawczego PiS.
Krytycy złożonego przez PiS projektu nowelizacji Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia uważają m.in. że proponowane rozwiązanie to ograniczenie praw obywatelskich, złamanie konstytucyjnej zasady domniemania niewinności czy prawa do sądu.