Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe fotoradary w Warszawie na moście Poniatowskiego. Mandaty już wiosną

28 grudnia 2020, 15:08
[aktualizacja 28 grudnia 2020, 15:08]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ponad rok temu (6 kwietnia) w Słomkowie Mokrym fotoradar zarejestrował pędzącego z prędkością 146 km/h bentleya
<p>Zdjęcie z fotoradaru</p>/GITD
Rozstrzygnęliśmy przetarg na zakup i montaż sześciu fotoradarów na moście Poniatowskiego; urządzenia powinny stanąć tam wiosną 2021 roku - poinformował prezydent stolicy Rafał Trzaskowski.

 - napisał na Twitterze prezydent stolicy Rafał Trzaskowski.

- poinformowała Gałecka. - - dodała.

Miasto podkreśla, że z mostu Poniatowskiego codziennie korzystają tysiące warszawiaków. Są wśród nich zarówno kierowcy, jak i piesi oraz rowerzyści. Dla prowadzących samochody to długi, prosty odcinek drogi z dwoma pasami ruchu w każdą stronę (jeden częściowo zajęty przez buspas), zachęcający ich do jazdy szybszej niż przepisowe 50 km/h, a miejscami 40 km/h.

 - zaznaczała Gałecka.

Jak wskazała, ofertę przetargową złożył tylko jeden chętny – bytomska firma Lifor. -- powiedziała Gałecka.

Po zamontowaniu, fotoradary zostaną przekazane do obsługi Głównemu Inspektoratowi Transportu Drogowego w ramach systemu CANARD. Zostaną ulokowane w ten sposób, że po trzy znajdą się po północnej i południowej stronie przeprawy. Będą zamontowane w pobliżu wieżyc i przystanków tramwajowych od strony lewobrzeżnej. Ich instalacja możliwa była dzięki zgodzie konserwatora zabytków.

Pierwotnie miasto planowało utworzyć na moście Poniatowskiego odcinkowy pomiar prędkości, czyli zainstalować urządzenia, które mierzyłyby prędkość kierowców na całym odcinku. Odstąpiło jednak od tego pomysłu po dwóch nieudanych przetargach. wyjaśniła rzeczniczka stołecznego ratusza.

Jak dodała, prawdopodobnie wynikało to z tego, że odkąd prawo do korzystania z automatycznych urządzeń nadzoru ruchu odebrano samorządom, takich urządzeń w praktyce nikt w Polsce nie kupował. W efekcie certyfikowany sprzęt oferuje tylko jedna firma, która zaproponowała cenę znacznie przekraczającą założenia miasta.

We wrześniu, w ramach ogłoszonego przez miasto przetargu, przez kilka godzin trwało testowanie urządzeń. Dokonywane wtedy pomiary nie były wiążące i jeśli ktoś przekroczył prędkość, wówczas jeszcze uszło mu to na sucho. Informowało o tym zresztą wprowadzone odpowiednie oznakowanie. Kierowcy jednak, widząc charakterystyczne żółte "skrzynki", jechali w tym miejscu zgodnie z przepisami. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj