Radosław Sikorski wpadł w oko fotoradaru we Francji. Land Roverem przekroczył dozwoloną prędkość o niecałe 40 km/h. Mandat przyszedł do jego domowej skrzynki pocztowej.
Radosław Sikorski pochwalił się mandatem, który wystawiła mu francuska policja. Z dokumentu wynika, że za kierownicą Land Rovera na ograniczeniu do 90 km/h rozpędził się do 128 km/h. To o 38 km/h za dużo…
stwierdził Sikorski. Po przeliczeniu na złotówki polityk – wskazany jako właściciel auta - ma do zapłacenia ok. 390 zł.
Pod zdjęciem wysypała się lawina komentarzy. A najwięcej reakcji zebrał żartobliwy wpis rysownika Mariusza Bocheńskiego, który stwierdził:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|