Jak wyjaśniono, prezes UOKiK zakończył analizować materiał dowodowy, o czym poinformował pełnomocnika spółki. "Oznacza to, że następnym krokiem będzie wydanie decyzji" - napisano w komunikacie.
Jak podano, w postępowaniu UOKiK chodzi oprogramowanie stosowane przez koncern Volkswagen w samochodach tej marki oraz Audi, Seat i Skoda produkowanych po 2008 r., które w warunkach testowych pozwalało zaniżać wartość emisji tlenków azotu.
Wyjaśniono, że urząd postawił zarzuty: rozpowszechniania nieprawdziwych informacji w materiałach reklamowych, które sugerują, że samochody marek Volkswagen, Seat, Skoda i Audi są ekologiczne oraz spełniają wymogi w zakresie emisji tlenków azotu; informowanie w świadectwach homologacji oraz w świadectwach zgodności WE o nieprawdziwych parametrach emisji tlenków azotu;kierowanie wytycznych do sprzedawców tych samochodów, które mogły prowadzić do tego, że dealerzy odrzucali reklamacje konsumentów dotyczące emisji tlenków azotu.
- - powiedział cytowany w komunikacie prezes UOKiK Marek Niechciał.
– dodał Niechciał. Zaznaczył, że statystyka ta uświadamia, jak obszerny materiał dowodowy UOKiK musiał analizować.
Poinformowano, że urząd wielokrotnie przychylał się do wniosków pełnomocnika strony o przedłużenie terminu na udzielenie odpowiedzi. Do postępowania włączył się także prokurator z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Jak podkreślono, że postępowanie przeciwko Volkswagen Group Polska jest na końcowym etapie. Kolejnym i ostatnim będzie wydanie decyzji. - - czytamy.
Wyjaśniono, że po uprawomocnieniu się decyzje UOKiK stają się tzw. prejudykatem, co ułatwia konsumentom dochodzenie ewentualnych roszczeń w sądach. Ustalenia urzędu co do faktu stosowania praktyki są wiążące dla sądów powszechnych w przypadku rozpatrywania indywidualnych spraw w zakresie zakwestionowanych w decyzji praktyk.
W komunikacie zauważono, że UOKiK jest trzecim organem w Europie, który kończy postępowanie w tej sprawie. Na przykład włoski organ ochrony konkurencji nałożył łącznie na Volkswagen AG i Volkswagen Group Italia 5 mln euro kary. W Stanach Zjednoczonych sankcja nałożona przez sąd wyniosła 2,8 mld dolarów. Ponadto Federal Trade Commission poinformowała o zawartej ugodzie, której wartość wyniosła prawie 15 mld dolarów – Volkswagen w Stanach Zjednoczonych zobowiązał się m.in. do odkupienia wadliwych samochodów. Natomiast australijski organ nałożył niedawno na firmę karę 125 mln dolarów australijskich (ok. 85 mln dol. amerykańskich).