Na koniec kwietnia tego roku po polskich drogach poruszało się ponad 5,6 tys. samochodów elektrycznych, które mogły korzystać z ponad 660 stacji ładowania.
Jak wynika z danych Licznika, po pierwszych czterech miesiącach br. w Polsce zarejestrowano dokładnie 5 tys. 642 elektryczne samochody osobowe. Dwie trzecie z nich stanowiły pojazdy w elektryczne (BEV, ang. battery electric vehicles) - 3 tys. 581, a pozostałą część hybryd typu plug-in (PHEV, ang. plug-in hybrid electric vehicles) - 2 tys. 60.
Dodano, że więcej zarejestrowano ciężarówek i aut dostawczych. Według licznika na koniec marca było ich 278 sztuk, a na koniec kwietnia 294. Wzrosła też o 377 liczba elektrycznych skuterów i motocykli (do 3 tys. 822.) Nie zmieniła się natomiast liczba zarejestrowanych e-busów (198 sztuk).
Jak zaznaczył dyrektor zarządzający PSPA Maciej Mazur, w tym samym czasie zarejestrowano 1 tys. 385 osobowych samochodów elektrycznych oraz hybryd typu plug-in, co w porównaniu do analogicznego okresu roku 2018 r. oznacza wzrost o 104 proc. - - powiedział. Dodał, że ma nadzieję na jak najszybsze uruchomienie wsparcia dla potencjalnych klientów czy firm, które chcą budować infrastrukturę do ładowania aut ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu.
Mazur wskazał, na raport KPMG w Polsce i PSPA pt. „Motoryzacja na prąd. Ocena form wsparcia rozwoju elektromobilności w Polsce w ramach Funduszu Niskoemisyjnego Transportu", z którego wynika, że dotychczasowe rodzaje zachęt wspierających rozwój elektromobilności w Polsce są mało efektywne i w praktyce nie są zauważalne przez rynek, a blisko połowa badanych firm nie jest w stanie określić i zidentyfikować ich wpływu na rozwój branży.
W raporcie podano, że zdaniem 60 proc. organizacji największą barierą rozwoju elektromobilności w Polsce jest brak dotacji do pojazdów elektrycznych. "Z nowych rozwiązań ujętych w projekcie rozporządzenia dot. Funduszu Niskoemisyjnego Transportu zamierza skorzystać połowa badanych podmiotów, z których 44 proc. za najbardziej atrakcyjną formę wsparcia uznaje dotację na zakup pojazdów elektrycznych" - czytamy.
Jak wynika z raportu, najbardziej interesującym rodzajem wsparcia oferowanym w ramach Funduszu Niskoemisyjnego Transportu z punktu widzenia prowadzonej działalności, zdaniem 44 proc. respondentów, jest dotacja do zakupu samochodu elektrycznego. "Blisko co czwarty ankietowany wskazał dotacje i pożyczki oferowane w ramach finansowania infrastruktury ładowania" - napisano.
- - zaznaczył Mazur.
PSPA informował w kwietniu br., że w infrastrukturę elektromobilności w Polsce inwestuje wiele firm. Np. PKN Orlen do końca tego roku ma zainstalować ok. 50 ładowarek, a docelowo chce mieć 150 stacji w miastach i przy trasach tranzytowych. Lotos natomiast uruchomił w ubiegłym roku „Niebieski Szlak” – 12 stacji umożliwiających przejazd pojazdem elektrycznym z Trójmiasta do Warszawy. Spółka zamierza uruchomić kolejnych 38 ładowarek. Tauron zaś ma w Katowicach 23 stacje ładowania, a Energa wybuduje 54 stacje w tym roku. Enea natomiast prowadzi dystrybucję ładowarek oraz rozwija infrastrukturę w Polsce północno-zachodniej.
Najwięcej, bo aż nawet 1,5 tys. punktów ładowania do roku 2022 roku planuje uruchomić Polska Grupa Energetyczna. Dalszą rozbudowę sieci ładowania w regionie Warszawy planuje spółka Innogy Polska, która po uruchomieniu carsharingu aut elektrycznych, zapowiedziała budowę 30 punktów ładowania, tzw. superchargerów o mocy 50kW, które będą dedykowane wyłącznie do obsługi systemu, natomiast energia pochodzić będzie ze źródeł odnawialnych. Oprócz tego firma ma w Warszawie sieć 40 publicznych punktów ładowania, do końca 2020 roku chce ją powiększyć do 500 ładowarek.