Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielomilionowy rachunek za parkowanie. "Za opieszałość urzędnika zapłaci podatnik"

27 stycznia 2019, 09:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
parking
parking/Shutterstock
Zapłaty czterech milionów złotych za holowanie i przechowanie aut domaga się od miasta Opole prywatny przedsiębiorca. Miasto przegrało już z firmą przed sądami administracyjnymi i cywilnym około sto spraw.

Problem dotyczy zapłaty za holowanie i składowanie pojazdów ściągniętych z ulic stolicy regionu. Od 2002 do 2017 roku w imieniu Opola robiła to firma należąca do prywatnego przedsiębiorcy Bernarda Czoka, który obecnie domaga się zapłaty za kilkadziesiąt przechowywanych na swoim parkingu aut. Zgodnie z procedurą, do firmy należało ściągnięcie samochodu na parking i przechowanie do czasu, aż powiat – w tym przypadku miasto Opole – powiadomi go o możliwości zwrotu pojazdu właścicielowi, lub sądowej decyzji o przepadku i skierowaniu wraku na złom.

– powiedział właściciel firmy Czok.

Zdaniem przedsiębiorcy, winę za skalę problemu w dużej części ponosi sam urząd, który nie spieszył się z wystawieniem dokumentacji pozwalającej na wywiezienie samochodów z parkingu. Czok przytacza sytuacje, kiedy od wydania prawomocnej decyzji przez sąd do przekazania kompletu dokumentów z ratusza miały miesiące, a nawet lata. Rekord pobito w połowie 2018 roku, kiedy otrzymał z urzędu miasta dokumenty zezwalające na złomowanie samochodu, chociaż sąd wyraził na to zgodę niemal sześć lat wcześniej. – – wyjaśnia Czok.

Przedsiębiorca skierował do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego 33 skargi na bezczynność miasta, które nie wydało mu stosownych decyzji w sprawie ustalenia kosztów usunięcia i przechowywania pojazdów. W pismach procesowych urząd miasta Opole wyjaśniał, że nie zaprzecza faktom, jednak nie zgadza się na wypłatę wynagrodzenia w wysokości proponowanej przez firmę.

Zdaniem miasta, są one zbyt wysokie w porównaniu np. do miejsc parkingowych oferowanych przez spółdzielnie mieszkaniowe. Natomiast opóźnienia w wydaniu decyzji urząd usprawiedliwiał skomplikowaną materią prawną, brakami kadrowymi i brakiem chęci współpracy ze strony przedsiębiorcy do współpracy z urzędem. Czok wygrał wszystkie sprawy przed WSA. Miasto odwołało się od wyroków do NSA, który we wszystkich przypadkach przyznał rację przedsiębiorcy. Kilka tygodni temu Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał kolejne 32 wyroki, w których ukarał grzywnami prezydenta Opola za niewykonanie wcześniejszych, prawomocnych wyroków. Teraz firma rozpoczęła kierować pozwy przeciwko miastu o zapłatę należności do sądu cywilnego.

zapowiedział Czok.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj