Z powodu opadów śniegu na Przełęczy Kowarskiej w południowo-zachodniej Polsce utknęło kilka samochodów, większość z nich miała założone tzw. opony letnie.

Kierowcy pomagali sobie nawzajem oraz czekali na przejazd pługów, które mogły odśnieżyć drogę. - Pierwszy śnieg, a już niebezpiecznie na drodze. Bez zimówek nikt nie ma prawa się tu wybierać – ostrzegał okoliczny kierowca.

Inni kierowcy idą nawet dalej. - Bez łańcuchów nie ma szans – mówi jeden z nich.