Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska w nowej koalicji nazwanej "bateryjnym Airbusem". Niemiecki wiceminister: Bylibyśmy ślepi czy naiwni

13 lutego 2018, 09:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Volkswagen e-Golf
Volkswagen e-Golf/Volkswagen
UE, choć spóźniona, powinna być w stanie produkować baterie m.in. do samochodów elektrycznych - to diagnoza kilku krajów UE, które spotkały się w ramach European Battery Alliance w Brukseli. W koalicji, która ma rozruszać ten rynek, jest też Polska.

Pierwsze spotkanie z przedstawicielami branż motoryzacyjnej, chemicznej oraz inżynieryjnej w ramach European Battery Alliance zostało zorganizowane przez Komisję Europejską jeszcze w ubiegłym roku. Cel to powołanie konsorcjum lub sieci firm mających zajmować się budową ogniw elektrycznych. Niektórzy dyplomaci nazywają inicjatywę "bateryjnym Airbusem".

Podobnie jak w latach 60., gdy impuls polityczny z Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii doprowadził do powołania Airbusa, tak i teraz współpraca europejska ma w założeniu pomóc UE wejść do gry na ważnym, rozwijającym się polu gospodarki. Celem European Battery Alliance jest zwiększenie zdolności UE i jej państw do produkcji baterii.

- powiedział po spotkaniu inicjatywy wiceminister energii Niemiec Matthias Machnig.

Do tej pory konkurencyjność europejskiego przemysłu samochodowego opierała się w dużej mierze na innowacjach dotyczących silników spalinowych. Ich czasy jednak odchodzą do przeszłości. Niemcy, w których produkcja samochodowa odpowiada za znaczną część PKB, nie chcą oddawać bez walki pola Elonowi Muskowi, którego amerykańska Tesla jest symbolem zmiany technologicznej.

- zwracał uwagę niemiecki wiceminister.

Polska, której rząd pokłada duże nadzieje w rozwoju elektromobilności, z chęcią przyłączyła się do inicjatywy. Wiceminister energii Michał Kurtyka przekonywał w Brukseli, że polskie firmy, instytuty naukowe i uczelnie wyższe mają potencjał do tego, żeby nasz kraj odgrywał znaczącą rolę w tworzeniu tego nowego i perspektywicznego sektora.

- podkreślał na konferencji prasowej Kurtyka. Jego zdaniem Polska ma potencjał do tego, by zająć ważne miejsce w łańcuchu dostaw dla europejskiego sektora produkcji baterii.

Kurtyka zwracał uwagę, że do rozwoju tego sektora trzeba współpracy nie tylko na poziomie przemysłowym, ale naukowym i rządowym. - - wskazywał.

Wiceprzewodniczący KE Marosz Szefczovicz mówił, że spodziewa się, że rynek baterii będzie wart od 2025 r. 250 mld euro rocznie. - - stwierdził.

Jak zaznaczył, podczas poniedziałkowego spotkania uczestników European Battery Alliance nie dyskutowano już o tym, dlaczego i czy należy podjąć to wyzwanie, ale jak należy to zrobić. - - zaznaczył Szefczovicz. Jak dodał, są już pierwsze projekty potencjalnych konsorcjów mających działać w tym obszarze.

Wiceminister ds. przedsiębiorczości i innowacji Szwecji Niklas Johansson zwracał uwagę, że potrzebne są projekty w tym obszarze. - - wskazywał.

Komisja Europejska planuje przeznaczenie na rozwój europejskiej technologii baterii w sumie 2,2 mld euro. KE postrzega produkcję baterii na poziomie Unii Europejskiej jako strategiczny cel i jest przekonana, że kluczowe decyzje biznesowe w tej kwestii muszą zostać podjęte szybko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj