powiedział szef Prokuratury Okręgowej w Krakowie prok. Rafał Babiński. Wtedy śledztwo może zostać przedłużone do końca lutego.
Do 19 stycznia prokuratura wyznaczyła termin zarówno podejrzanemu i jego obrońcy, jak i pokrzywdzonym i ich pełnomocnikom do zgłaszania swoich uwag i wniosków dotyczących opinii biegłych z rekonstrukcji przebiegu wypadku. Takie wnioski i czynności końcowe mogą spowodować przedłużenie postępowania.
Pod koniec grudnia Prokuratura Okręgowa poinformowała o otrzymaniu opinii biegłych z zakresu badania wypadków drogowych z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie, dotyczącej rekonstrukcji przebiegu wskazanego zdarzenia. Informowała również, że "z uwagi na dobro śledztwa żadne dodatkowe informacje, dotyczące sporządzonej opinii, na tym etapie postępowania przygotowawczego nie będą udzielane".
Jak podało radio RMF, z ustaleń biegłych wynika, że niezachowanie należytej ostrożności przez kierowcę seicento było przyczyną wypadku z udziałem samochodu premier Beaty Szydło.
- podaje rozgłośnia.
Według RMF, .
Jak informowała prokuratura, biegli z Zakładu Badania Wypadków Drogowych Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. dra Jana Sehna w Krakowie otrzymali materiały ze śledztwa w czerwcu. Do początków listopada uzupełniali jeszcze materiał dowodowy, m.in. o dodatkowe informacje dotyczące danych utrwalonych na rejestratorach zamontowanych w samochodzie Audi A8. Śledztwo jest przedłużone do 10 lutego 2018 r.
Do wypadku doszło 10 lutego w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd ówczesnej premier Beaty Szydło jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento; jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo.
W wyniku wypadku poważne obrażenia ciała, utrzymujące się dłużej niż siedem dni, odnieśli Beata Szydło i jeden z funkcjonariuszy BOR - szef ochrony premier. Beata Szydło do 17 lutego przebywała w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. U drugiego funkcjonariusza BOR - kierowcy pojazdu - stwierdzono lżejsze obrażenia.
14 lutego prokuratorski zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku usłyszał kierowca fiata seicento Sebastian K. Kierowca nie przyznał się do winy, prokuratura nie podawała treści jego wyjaśnień.