Scenę z materiału dla "Auto Moto Magazine" ostro potępił minister spraw zagranicznych Włoch, Angelino Alfano.
Materiał filmowy, prezentujący nowy model samochodu, nakręcony został w miasteczku Corleone koło Palermo, uważanym za jedną z kolebek sycylijskiej mafii, cosa nostra. W tle wykorzystano fragmenty muzyki z filmu "Ojciec chrzestny". Gdy dziennikarz otwiera pilotem bagażnik, widać z nim mężczyznę ze związanymi rękoma i nogami.
Scena ta, rozpowszechniona przez media wywołała lawinę komentarzy i krytyki oraz protesty.
Szef dyplomacji, urodzony na Sycylii Angelino Alfano poinformował, że ambasada Włoch we Francji wysłała list do redakcji magazynu i napisała w nim, że wideo to jest "niedopuszczalne". Po tej interwencji film został zablokowany na stronie pisma.
- oświadczył minister Alfano.
Oburzenie wideo wyraził też senator Giuseppe Lumia, członek komisji włoskiego parlamentu do walki z mafią, który od lat ma policyjną ochronę z powodu otrzymywanych pogróżek. W rozmowie z dziennikiem "Corriere della Sera" polityk podkreślił:
- oświadczył senator.
Producent przedstawionego w filmie samochodu w wydanym oświadczeniu wyjaśnił, że odcina się od wszelkich treści, które "mogą stanowić naruszenie norm obywatelskich i karnych oraz zbiorowej moralności".
Firma wyraziła żal z powodu tego, co się wydarzyło i podkreśliła, że nie miała nic wspólnego z kontrowersyjnym nagraniem.