Miało być zabawnie, a skończyło się kłopotami. Jak dowiedział się dziennik.pl policjantów ze słynnej fotografii z Kubą Wojewódzkim ukarano m.in. za to, że zbyt późno zaczęli nagrywać jazdę gwiazdora TVN.
Po miesiącu od zatrzymania Kuby Wojewódzkiego na autostradzie i słynnym zdjęciu z mundurowymi z drogówki policja wreszcie oficjalnie podała przyczyny ukarania tych dwóch funkcjonariuszy.
- powiedziała dziennik.pl podinsp. Monika Chlebicz, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy.
Wyjaśniła też, że kontrola policyjna była prowadzona w związku z przekroczeniem prędkości o 66 km/h. Wojewódzki zamiast jechać przepisowe 140 km/h rozpędził swoje lamborghini do 206 km/h.
Gwiazdor TVN nie uniknie odpowiedzialności mimo, że nie dostał mandatu tuż po zatrzymaniu. - powiedziała Chlebicz.
Wcześniej całą sytuację Wojewódzki skomentował na swoim profilu na Facebooku (pisownia oryginalna):
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane