Kuba Wojewódzki nie uniknie odpowiedzialności mimo, że nie dostał
mandatu tuż po zatrzymaniu na autostradzie A1. "Wobec kierowcy
skierowano wniosek o ukaranie do Sądu Rejonowego w Grudziądzu" -
powiedziała dziennik.pl podinsp. Monika Chlebicz, rzecznik prasowy
Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy. Teraz sąd zdecydował o
losie gwiazdora TVN.
- wyjaśnił prezes sądu w Grudziądzu Bogdan Tężyczki, cytowany przez Super Express.
Kuba Wojewódzki zamiast jechać przepisowe 140 km/h rozpędził swoje lamborghini do 206 km/h. A w "formie nakazowej" oznacza, że gwiazdora TVN nawet nie wzywano na rozprawę. Teraz ma prawo wniesienia sprzeciwu od wyroku, a wtedy odbędzie się rozprawa w normalnym trybie. Warto zaznaczyć, że maksymalny mandat za przekroczenie prędkości to 500 zł.
A wszystko zaczęło się ponad miesiąc temu od zatrzymania Wojewódzkiego na autostradzie A1 i słynnego zdjęcia z mundurowymi z drogówki. Kara nie ominęła też dwóch funkcjonariuszy z fotografii.
- powiedziała nam podinsp. Monika Chlebicz.
Kuba Wojewódzki i policja
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|