Dziennik Gazeta Prawana logo

Na stłuczkach samochodowych państwo się w tym roku nie pożywi

15 lutego 2016, 09:41
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Na stłuczkach samochodowych państwo się w tym roku nie pożywi
Shutterstock
Zmiany w likwidacji szkód z OC to rewolucja dla właścicieli aut, ale nie dla finansów państwa.

Może stać się tak, że bez faktury z warsztatu samochodowego właściciel nie dostanie pieniędzy z polisy. Ubezpieczyciele i branża motoryzacyjna z niecierpliwością czekają na szczegóły zmian w sposobie rozliczania szkód z OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Obecnie w przypadku uszkodzeń można starać się o wypłatę na bazie kosztorysu - wtedy po wycenie gotówka trafia bezpośrednio do poszkodowanego - lub na bazie faktur wystawionych przez warsztat, który auto naprawiał.

– informuje Wiesława Dróżdż, rzecznik resortu.

Dodaje, że podczas spotkania na początku lutego w Ministerstwie Finansów przedstawiciele branży wskazali, że w przypadku wypłat gotówkowych likwidacja szkód komunikacyjnych często prowadzi do nieprofesjonalnej – z pominięciem faktur czy rachunków – naprawy pojazdów, a tym samym może wpływać na zmniejszenie bezpieczeństwa pojazdów.

– podkreśla Wiesława Dróżdż.

Z informacji, które pojawiły się po spotkaniu, wynika, że kierunek, w jakim chce pójść MF, to obowiązek fakturowego rozliczania szkód z OC posiadaczy pojazdów mechanicznych.

Jak informuje Marcin Broda, ekspert branży ubezpieczeniowej z firmy Ogma, rozliczenia na kosztorys byłyby możliwe, ale pod warunkiem np. przeprowadzenia badań technicznych, a według pierwszych szacunków wpływy z VAT za większą liczbę wystawionych faktur mogą przynieść budżetowi do ok. 1,5 mld zł. Samo ministerstwo nie podało nam, na jakie wpływy z VAT liczy po takich zmianach. Taka kwota wzbudza jednak wątpliwości i ubezpieczycieli, i branży motoryzacyjnej.

– ocenia Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

Ubezpieczyciele twierdzą z kolei, że na problemy z osiągnięciem takiej kwoty wskazuje skala wypłat odszkodowań z OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Co prawda co roku wypłacają w tym segmencie kilka miliardów złotych (według danych KNF po trzech kwartałach 2015 r. było to ok. 4,8 mld zł), ale część z nich pokrywa szkody osobowe. Nie ma dokładnych danych, ile na nie przypada, ale wskazówką mogą być dane Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, z których wynika, że wartościowo stanowią w ostatnich latach ponad 25 proc. wypłat.

Zakładając, że pozostała kwota obejmuje jedynie szkody w pojeździe, to w 2014 r. i w 2015 r. byłoby to odpowiednio nieco ponad 4 mld zł i ok. 3,6 mld zł. Część z nich przypada jednak na wypłaty na bazie faktur lub na szkody całkowite, a z informacji od kilku towarzystw wynika, że obecnie na bazie kosztorysów likwidowanych jest ok. 60–65 proc. szkód w OC komunikacyjnym. Przyjmując nawet tę górną granicę i odliczając 23 proc. VAT na usługi naprawcze przy wypłatach z 2014 r., budżet mógłby teoretycznie liczyć na 633,9 mln zł, a do września 2015 r. na 537 mln zł. Z głosów płynących z rynku wynika jednak, że obecnie wartość szkód rzeczowych w komunikacyjnych OC w rzeczywistości sięga ok. 1,5 mld zł i w najlepszym przypadku z ofakturowania napraw rząd mógłby liczyć na ok. 350–400 mln zł. usłyszeliśmy od jednego z ubezpieczycieli.

Na tę kwestię zwraca uwagę rzecznik finansowy. Bartłomiej Chmielowiec z biura rzecznika wskazuje, że w segmencie napraw pojazdów z OC istnieje szara strefa i należy ją ograniczyć, ale wydaje się, że lepszym kierunkiem byłoby np. zwiększenie kontroli nad warsztatami, które nie wystawiają faktur za naprawę.

ROZMOWA

Prawo musi być przestrzegane

Alfred Franke, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych: Trudno dyskutować z samym pomysłem uszczelniania systemu VAT, gdyż sprawa jest oczywista. Prawo musi być przestrzegane. Z pewnością konieczność przedstawienia faktury potwierdzającej naprawę uszkodzonego podczas wypadku samochodu uderzy w tych, którzy zajmują się sprzedażą części na giełdach i złomie. Zatem z punktu widzenia legalnie działających dystrybutorów oferujących części motoryzacyjne, których reprezentuje nasza organizacja, jest to ograniczenie na rynku, ale wyłącznie nieuczciwej konkurencji. Jednakże szacunki mówiące o wpływie do Skarbu Państwa kwot na poziomie 1,5 mld zł wydają się być mocno przesadzone. Rynek napraw powypadkowych, o którym tu mowa, szacować można na kwotę 2,5 mld zł, a problem dotyczy tylko części tej wartości.

Jednoznaczne określenie jest niemożliwe, ale gdyby ktoś chciał ją nawet wyolbrzymiać, z pewnością nie odważyłby się powiedzieć, iż problem dotyczy większej części niż 25 proc. napraw. Zatem mówimy tylko – i aż – o 150 mln zł z VAT.

Muszę protestować, gdy widzę stawianie znaku równości pomiędzy słowami „mały warsztat” i „szara strefa”. To, że ktoś prowadzi małą firmę, nie oznacza, iż działa nieuczciwie. Z pewnością zmiana uregulowań prawnych podniesie koszty napraw samochodów. Oczywiście nie można mieć złudzeń, że będzie musiało to się odbić na wysokości składek OC, ale zostawmy tę kwestię ubezpieczycielom. Najważniejsze, aby planowane zmiany w przepisach nie były w sprzeczności z dotychczasowymi regulacjami prawnymi. Mowa tu o przepisach pozwalających na naprawę samochodu przy wykorzystaniu części zamiennych pochodzących od niezależnych producentów bez logo producenta samochodu.

Ponieważ średnia różnica w cenie pomiędzy takimi samymi produktami z logo producenta samochodu czy też bez tego logo wynosi 70 proc., a to bardzo dużo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj