Dziennik Gazeta Prawana logo

Nalot prokuratury na siedzibę Volkswagena. Czego szukali?

9 października 2015, 08:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Silnik Volkswagena
Silnik Volkswagena/PAP/EPA
Prokuratura weszła do siedziby Volkswagena. Przeszukano biura w centrali firmy w Wolfsburgu, a także w innych niemieckich miastach.

Śledczy chcieli zabezpieczyć dokumenty i nośniki danych, które mogą przydać się w śledztwie dotyczącym afery spalinowej. Prokuratura chce wiedzieć, kto dokładnie odpowiada za oszustwo.

Postępowanie w tej sprawie wszczęto pod koniec września. Trzy tygodnie temu Volkswagen przyznał, że montował w swoich samochodach oprogramowanie zaniżające dane, dotyczące emisji spalin. Chodzi o blisko 11 milionów samochodów z silnikiem diesla.

Na początku przyszłego roku ma się rozpocząć gigantyczna akcja serwisowa. Właściciele pojazdów z niewłaściwym oprogramowaniem będą wzywani do warsztatów. Cała afera może kosztować Volkswagena kilkadziesiąt miliardów euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj