Dziennik Gazeta Prawana logo

Przemysł motoryzacyjny w Polsce rośnie w siłę. Opel i Volkswagen prężą muskuły

7 maja 2015, 12:31
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Fabryka Opla w Gliwicach
Fabryka Opla w Gliwicach/Opel
Ten rok ma być lepszy od poprzedniego pod względem produkcji aut. Skorzysta na tym również krajowy rynek automotive, który wciąż rośnie.

Rozwijają się przede wszystkim małe firmy, będące poddostawcami większych dostawców dużych koncernów. Produkcja części przeważa nad produkcją pojazdów zarówno pod względem wielkości całego rynku, jak i wielkości eksportu.

– wyjaśnia Leszek Waliszewski, prezes zarządu FA Krosno, polskiej firmy produkującej sprężyny gazowe, sprzęgła i inne części samochodowe.

Z danych Instytutu Samar wynika, że w tym roku może być lepiej niż w poprzednim pod względem produkcji samochodów, m.in. dzięki uruchomieniu produkcji nowej astry V w Gliwicach. Dobre są już wyniki pierwszego kwartału – produkcja była wyższa o ok. 30 tys. (183,1 tys. samochodów). Jeszcze lepszy może być 2016 rok, kiedy ruszy produkcja nowego modelu Volkswagena.

Jak podkreśla Waliszewski, siłą polskiego sektora automotive są małe firmy, które nie dostarczają swoich produktów bezpośrednio do koncernów motoryzacyjnych, czyli tzw. dostawcy drugiego rzędu. Ich klientami są więksi, krajowi lub zagraniczni dostawcy pierwszego rzędu (tacy jak np. FA Krosno), którzy z kolei sprzedają już bezpośrednio do producentów.

Waliszewski zwraca uwagę na to, że jego spółka jest bardzo zadowolona zarówno z jakości, jak i terminowości realizacji dostaw przez polskich poddostawców.

– wyjaśnia prezes FA Krosno.

Waliszewski podkreśla, że dla wielu niewielkich firm z całkowicie polskim kapitałem bycie dostawcą drugiego rzędu to jedyna szansa zaistnienia na rynku automotive. Nowym spółkom niezwykle trudno pozyskać kontrakty bezpośrednio od producentów samochodów. Waliszewski ocenia, że zdobycie ich zaufania może potrwać nawet kilka lat, a w Polsce jest jedynie kilka firm będących dostawcami pierwszego rzędu.

Prezes FA Krosno przyznaje, że dla niewielkich firm produkujących najbardziej podstawowe części wyzwaniem jest wyróżnienie się na rynku. Ich możliwości innowacji i zdobycia przewagi konkurencyjnej są ograniczone.

podkreśla Waliszewski podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Rozwoju segmentu poddostawców w Polsce nie hamuje nawet zastój w liczbie produkowanych pojazdów. Jak przypomina Waliszewski, po kryzysie w 2008 r. produkcja zmalała o jedną trzecią i od tego czasu nie wzrosła znacząco. Jak wynika z danych GUS-u, w 2008 r. wyprodukowano w Polsce łącznie 879 tys. pojazdów samochodowych, w tym 841 tys. aut osobowych. W 2014 r. produkcja wyniosła jedynie 593,5 tys. pojazdów. To wynik niemal identyczny jak w 2013 r. i o 32,6 proc. mniej niż w 2008 r.

Jak wynika z danych Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, w 2013 r. w Polsce w sektorze automotive działało ok. 900 firm, w tym dwie trzecie z kapitałem wyłącznie polskim. Wartość produkcji części wyniosła 59,1 mld zł, co stanowiło 54 proc. całego rynku. Ponad połowa produkowanych części trafia na eksport. W strukturze sprzedaży zagranicznej części również przeważają nad pojazdami – w 2013 r. wyeksportowano części za 30 mld zł, a pojazdy za 22 mld.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj